Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej Chiny zatwierdziły prawie 100 GW nowych mocy węglowych w 2024 r., co stanowi najwyższy poziom od dekady. Kolejno w pierwszym kwartale 2025 r. Chiny zatwierdziły 11,29 GW nowych mocy elektrowni węglowych. W latach 2021–2025 w ramach obowiązującego planu pięcioletniego zatwierdzono w Chinach 289 GW nowych mocy.
W pierwszym kwartale 2025 r. Chiny zatwierdziły 11,29 GW nowych mocy elektrowni węglowych, co już przekracza 10,34 GW zatwierdzonych w pierwszej połowie 2024 r. W ubiegłym roku liczba zatwierdzonych przez Chiny nowych mocy elektrowni węglowych spadła o 41,5 proc. rok do roku i wyniosła 62,24 GW, co stanowiło pierwszy spadek od 2021 r. Najnowsze dane sugerują jednak, że w 2025 r. liczba ta ponownie wzrośnie. W latach 2021–2025 w ramach obowiązującego planu pięcioletniego zatwierdzono w Chinach 289 GW nowych mocy węglowych, co stanowi niemal dwukrotność 145 GW zatwierdzonych na okres 2016–2020.
Chiny ogłosiły, że w ramach kolejnego planu pięcioletniego na lata 2026–2030 rozpocznie się proces wycofywania węgla, jednak nie wskazano dotąd konkretnych celów ilościowych.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej Chiny zatwierdziły prawie 100 GW nowych mocy węglowych w 2024 r., co stanowi najwyższy poziom od dekady. Gwałtowny wzrost liczby zatwierdzeń jest efektem wzrostu nacisku na bezpieczeństwo energetyczne w obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną oraz obaw o potencjalne zakłócenia w dostawach. Jak zauważa Fatih Birol, dyrektor wykonawczy IEA: „Moc węgla rośnie. Chiny wykorzystują te elektrownie głównie wtedy, gdy występują duże wyzwania w zakresie zaspokojenia zapotrzebowania na energię elektryczną”, a nie jako ciągłą produkcję bazową.
Podobną drogą podążają Indie, które w 2024 r. zatwierdziły około 15 GW nowych mocy węglowych. Według informacji przekazanych przez rządy obu państw, na różnych etapach budowy znajduje się w sumie 943 nowe elektrownie węglowe wyłącznie w Chinach i Indiach.
W Indiach w pierwszej połowie 2024 r. powstało 23,5 GW nowych projektów (w fazie budowy lub przygotowania), co zwiększyło moc w fazie rozwoju z 77 do 97 GW.
W tym kontekście warto przypomnieć, że w Polsce rząd rozpoczął proces likwidacji kopalń węgla kamiennego w ciągu najbliższych 10 lat. Koszt zamknięcia zakładów oszacowano w nowej wersji projektu na 9,125 mld zł.
Chodzi likwidacji 6 zakładów: Bobrek, Wujek, Sośnica, Bolesław Śmiały, Bielszowice i Halemba. Wyjątkiem jest kopalnia Bobrek, która zostanie zamknięta wcześniej przez tąpnięcie, które uniemożliwia dalsze wydobycie węgla w bezpieczny sposób.
Czytaj także: Resort klimatu rezygnuje z największego w Europie złoża węgla brunatnego
Może Cię zainteresować: Trump podpisał rozporządzenia wykonawcze. Chodzi o powrót do węgla
Kresy.pl/bloomberg.com






























