Po tygodniach pobytu za granica i po odwołaniu ze stanowiska szefa Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu (GKNB) Kamczybek Taszyjew wrócił do ojczyzny, by szybko trafić na przesłuchanie.
Taszyjew powrócił do ojczyzny 19 marca. Według miejscowego portalu 24.kg natychmiast po przybyciu, jako wezwany na przesłuchanie Taszyjew udał się do gmachu Głównego Zarządu Śledczego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Trafił tam razem ze swoim synem, Taj-Murasem, który wyjechał mu na spotkanie w porcie lotniczym. Dawnej szarej eminencji kirgiskiej polityki towarzyszył również adwokat.
Taszyjew senior był przesłuchiwany przez około pięć godzin w ramach dwóch postępowań karnych, których szczegółów kirgiskie media nie przekazały. Taszyjew ma status świadka w obu sprawach. Wiadomo, że były szef specsłużby Kirgistanu podpisał zobowiązanie do nie ujawniania treści przesłuchania i informacji o postępowaniu karnym w ramach której były rozpytywany przez funkcjonariuszy.
Według spekulacji kirgiskich dziennikarzy, przytaczanych przez portal Fergana, przesłuchanie może być związane ze sprawą Kyrgyzneftegaz, w której, według Państwowej Służby Podatkowej (STS), ujawniono możliwe „wielomiliardowe naruszenia”. W ramach śledztwa zatrzymano już czołowych menedżerów firmy, w tym siostrzeńca Taszyjewa, Bajgazego Matisakowa.
Dziennikarze oskarżają o związek z oszustwami podatkowymi także braci Taszyjewa: Szajyrbeka i Kazybeka. Straty skarbu państwa na skutek machinacji mogły sięgnąć równowartości nawet 45 mln dol.
Kanał Temirov Live informowała już dawno o domniemanej „aferze Taszyjewa”. Dwa dni po publikacji materiału aresztowano założyciela kanału, dziennikarza Bołota Temirowa. Oskarżono go o posiadanie i zażywanie narkotyków. Temirow został później pozbawiony obywatelstwa, oskarżony o nielegalne przekroczenie granicy państwowej i fałszowanie dokumentów, po czym deportowano go z Kirgistanu do Rosji.
Gdy Dżaparow doszedł do władzy w Kirgistanie na fali ulicznej rewolucji w październiku 2020 roku. Taszyjew, który od początku wspierał aspiracje Dżaparowa, z miejsca został szefem służby specjalnej. Był tak ważnym sojusznikiem politycznym nowego przywódcy, nie posiadającego zbyt rozległego zaplecza politycznego, że część komentatorów mówiła nawet o “tandemie” rządzącym środkowoazjatyckim państwem.
Taszyjew nie krył swoich wpływów, interweniował w działanie różnych instytucji państwa i miał poparcie wśród klanów południa kraju, szczególnie nacjonalistycznie nastawionych.
Taszyjew występował jako zwolennik twardej polityki wobec opozycji, ale też korupcji, czy w sporze granicznym z sąsiadującym Tadżykistanem, który za jego urzędowania doprowadził nawet do dwóch krótkotrwałych eskalacji zbrojnych.
W czasie pobytu na leczeniu w Niemczech został on 10 lutego odwołany przez prezydenta Dżaparowa ze stanowiska szefa GKNB i wicepremiera.
24.kg/fergana.news/kresy.pl































