Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj uznał za niedopuszczalne wykorzystywanie ukraińskiego pochodzenia Andrzeja Szeptyckiego do ataków politycznych. Spór wybuchł po jego słowach zrównujących członków UPA z Żołnierzami Niezłomnymi, co wywołało krytykę części polityków i mediów.
W środę MSZ Ukrainy odniosło się do sporu wokół wiceministra nauki ukraińskiego pochodzenia Andrzeja Szeptyckiego, który został skrytykowany po wypowiedziach na temat UPA.
„Z niepokojem obserwujemy sytuację wokół wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który spotyka się z bezpodstawną krytyką za swoje wypowiedzi. Ponadto uważamy za niedopuszczalne wykorzystywanie ukraińskiego pochodzenia pana Szeptyckiego jako pretekstu do ataków pod jego adresem. Wzywamy polskich polityków do powstrzymania się od działań sprzecznych z fundamentalnymi europejskimi wartościami w dziedzinie praw człowieka i obywatela” — powiedział rzecznik ukraińskiego ministerstwa Heorhij Tychyj.
Wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Kaja Kallas właśnie ogłosiła nowe nominacje na ambasadorów wspólnoty.
I choć w tej transzy nominowała aż 33 szefów unijnych misji dyplomatycznych i siedmiu zastępców szefów, w całej tej licznej grupie nie znalazł się ani jeden Polak. Kallas nominowała niemałą część całego korpusu dyplomatycznego Unii Europejskiej, bo wspólnota łącznie posiada 145 delegacji w innych państwach, czy przy organizacjach międzynarodowych, jak przypomniał portal Dorzeczy.pl.
Teraz nominaci będą czekali na specjalną zgodę państw przyjmujących, określaną w dyplomatycznej nomenklaturze agrément. Kallas poinformowała również o powołaniu dwóch wysokich rangą urzędników centralnego aparatu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.
Policja i Straż Graniczna przeprowadziły ogólnopolską akcję wymierzoną w osoby poszukiwane oraz cudzoziemców naruszających przepisy pobytowe. W działaniach uczestniczyło ponad 25 tys. funkcjonariuszy, a wśród zatrzymanych znaleźli się między innymi podejrzani o poważne przestępstwa. Straż Graniczna przeprowadziła ponad 1200 kontroli.
W dniach 8 i 9 czerwca 2026 roku policja i Straż Graniczna przeprowadziły w całej Polsce wspólną akcję wymierzoną w osoby poszukiwane oraz cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce. Jak przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński, zatrzymano 1952 osoby oraz blisko 140 cudzoziemców naruszających przepisy imigracyjne.
Do działań skierowano 24 503 policjantów, których wspierało blisko 650 funkcjonariuszy Straży Granicznej ze wszystkich oddziałów w Polsce. Celem operacji było zatrzymanie osób ściganych listami gończymi oraz nakazami doprowadzenia wydanymi przez polskie sądy i prokuratury.
Zełenski mówił o tej sprawie po rozmowach w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. Spotkanie dotyczyło dalszych działań w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Pytany w poniedziałek przez „The Guardian”, czy Reform UK powinno ponownie umieścić ukraińskie flagi na budynkach samorządowych jako gest solidarności, prezydent Ukrainy odpowiedział: „Mam nadzieję, że je przywrócą”.
Członek libańskiego parlamentu z ramienia Hezbollahu ujawnił, że ruch otrzymał od Turcji, iż protegowane przez nią nowe władz Syrii, nie podejmą akcji na terytorium Libanu, mimo zadawnionej wrogości wobec organizacji libańskich szyitów.
„Otrzymaliśmy zapewnienia, że Syria nie zamierza podejmować działań przeciwko Ruchowi Oporu” - powiedział w wywiadzie dla Al Mayadeen parlamentarzysta Hezbollahu, Ali Fajjad. Według niego, władze w Ankarze uznały "rolę Ruchu Oporu i jego legitymizację w Libanie", co w samej organizacji szyitów zostało uznane za „szczególnie godne uwagi”.
Tymczasowy prezydent Syrii, wywodzący się z Al Kaidy Ahmed asz-Szara poparł libańską głowę państwa i rząd w sporze z Hezbollahem. Nowy proamerykański premie Libanu wydał bowiem 2 marca zakaz użycia broni przeciw Izraelowi przez organizację szyitów, który został przez nią zignorowany.
Jak podał we wtorek Portal Obronny, Fabryka Broni „Łucznik” – Radom deklaruje gotowość do rozpoczęcia produkcji seryjnej po otrzymaniu zamówień z Ministerstwa Obrony Narodowej. Zatwierdzenie dokumentacji poprzedziły badania, testy oraz przygotowanie dokumentacji produkcyjnej i szkoleniowej. Prace prowadzono zgodnie z wymaganiami Agencji Uzbrojenia.
Ujawniono kontakty Epsteina z rodziną Rothschildów