Nowy sekretarz stanu Antony Blinken udzielił pierwszego dłuższego wywiadu dziennikarce MSNBC omawiając kierunki polityki zagranicznej USA.

Treść wywiadu została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Departamentu Stanu. Komentując protesty zwolenników Aleksieja Nawalnego na ulicach rosyjskich miast nowy szef amerykańskiej dyplomacji stwierdził, że Amerykanie są „głęboko zaniepokojeni represjami wobec ludzi, korzystających z ich prawa do pokojowego protestu przeciw rządowi.” Jako niepokojące uznał zresztą samo aresztowanie Nawalnego. Odrzucił oskarżenia o to, że USA wspierają Nawalnego przypisując wybuch protestu „korupcji” i „kleptokracji” w Rosji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

535.18 PLN    (2.43%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zapytany o to czy jego rząd zastosuje dodatkowe środki przeciw Rosji Blinken odparł, że władze USA dokonują obecnie „przeglądu” rosyjskich działań wśród których wymienił nie tylko kwestię Nawalnego ale też „ingerowanie w nasze wybory” czy cyberataki, które przypisał rosyjskim hakerom. Blinken, wspominając o niedawnej rozmowie telefonicznej prezydentów USA i Rosji stwierdził, że Joe Biden „nie mógł wyrazić się jaśniej” niż to zrobił wspominając o poruszanych w wywiadzie sprawach. Blinken stwierdził, że istnieje pole do rozmów z Rosją wskazując na porozumienie co do przedłużenia obowiązywania układu w sprawie broni jądrowej START, a jednocześnie bronić interesów amerykańskich przed nieprzyjaznymi wobec USA działaniami Moskwy.

Nowy sekretarz stanu odpowiadając na pytanie czy Chiny stanowią obecnie największe zagrożenie dla jego państwa stwierdził – „Nie ma wątpliwości, że Chiny stanowią dla nas największe wyzwanie ze wszystkich innych krajów, ale jest to skomplikowane. Relacja ma pewne aspekty przeciwstawne, z pewnością rywalizacyjne, ale nadal istnieją też aspekty współpracy. Ale bez względu na to, czy mamy do czynienia z którymkolwiek z tych aspektów relacji, musimy być w stanie podejść do Chin z pozycji siły, a nie słabości.”

Blinken uznał, że siła „wynika z posiadania silnych sojuszników czegoś, czego Chiny nie mają”. Stwierdził też, czyniąc aluzję do polityki Donalda Trumpa, że Chiny wypełniały swoimi regułami organizacje międzynarodowe z których wycofywały się USA.

Sekretarz stanu opowiedział się za podnoszeniem spraw ideologicznych – kwestii traktowania Ujgurów w prowincji Sinciang czy „demokracji w Hongkongu”. Podkreślił, że USA są gotowe przyjmować ludzi wyjeżdżających z tego ostatniego – specjalnego regionu administracyjnego Chin.

Narzędziem tej polityki ma być „zagwarantowanie, że nasza armia jest tak ustawiona, że może powstrzymać chińską agresję”. Zapowiedział też „inwestowanie w nasz własny naród, aby mógł w pełni konkurować”. Polityk sugerował wręcz, że siła ChRL wynika w dużej części z problemów wewnętrznych USA.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Blinken zapowiedział przegląd ceł nałożonych przez administrację Truma na część importu z Chin zapowiadając, że ekipa Bidena musi jeszcze ocenić czy nie są one bardziej szkodliwe dla amerykańskiego społeczeństwa.

Sekretarz stanu oskarżył też Chińczyków o brak „przejrzystości” w ich działaniach wobec pandemii koronawirusa SARS CoV-2.

W kwestii Iranu Blinken wyraził ocenę, że państwo to jest o kilka miesięcy od uzyskania możliwości wyprodukowania broni jądrowej. Twierdził nawet, że perspektywa ta może skrócić się do tygodni jeśli Irańczycy przestaną przestrzegać kolejnych ograniczeń. Stanowczo zaznaczył przy tym, że uzyskanie przez Iran takiej broni jest zdecydowanie sprzeczne z interesami USA. Polityk stwierdził, że zamierza pracować nad tą sprawą z amerykańskimi sojusznikami, którzy negatywnie przyjęli wycofanie się USA z umowy JCPOA. Nie zgodził się jednak z postulatem Irańczyków by warunkiem rozmów o przywróceniu tej umowy było zniesienie sankcji nałożonych na ich państwo przez Waszyngton. Blinken wśród „zagrożeń” z którymi jego administracja będzie się „konfrontować” wyliczył program rakietowy Iranu i jego „destabilizującą” politykę regionalną.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pytany o Koree Północną i jej program nuklearny Blinken mówił o „rosnącym problemie”, konieczności przeglądu dotychczasowej polityki wobec tego państwa oraz nie wykluczył nałożenia na KRLD kolejnych sankcji.

Arabię Saudyjską Blinken nazwał „ważnym dla nas partner w walce z terroryzmem, w dążeniu do poprawy stabilności w regionie i radzenia sobie z agresją w regionie” ale również w relacjach z tym państwem zapowiedział „przegląd”. Przypomniał przy tym zapowiedzi prezydenta Bidena o tym, że wstrzymane zostanie amerykańskie wsparcie dla saudyjskiej interwencji w Jemenie oraz negatywnie ocenił oficjalne określnie przez administrację Trumpa jemeńskiego ruchu Hutich jako terrorystycznego.

Czytaj także: Biden ogłosił kto zostanie szefem amerykańskiej dyplomacji

state.gov/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz