Komisja Europejska wycofała się z projektu unijnego podatku cyfrowego, rezygnując z konfrontacji z amerykańskimi gigantami technologicznymi jak Meta, Apple czy Google. Zamiast tego Bruksela szuka innych źródeł finansowania budżetu, a część państw członkowskich rozważa własne projekty podatku cyfrowego.

Projekt podatku cyfrowego, skierowany głównie przeciwko największym platformom technologicznym, został usunięty z propozycji nowych źródeł dochodów dla przyszłego budżetu UE na lata 2028–2034.

Jeszcze w maju KE rozważała podatek cyfrowy jako jedno z narzędzi służących spłacie unijnego zadłużenia zaciągniętego na potrzeby walki z kryzysem gospodarczym po pandemii. Jednak, jak poinformował serwis Politico, ostatecznie projekt ten został odłożony na półkę. Do decyzji KE przyczyniły się m.in. naciski Stanów Zjednoczonych oraz obawy przed zaostrzeniem relacji handlowych z USA. Politico określiło to jako „zwycięstwo Donalda Trumpa”, który wielokrotnie krytykował próby nakładania nowych podatków na amerykańskie firmy technologiczne.

Wycofanie się z unijnego podatku cyfrowego nastąpiło krótko po tym, jak Kanada pod presją administracji USA również zrezygnowała z podobnych rozwiązań. Donald Trump. Komisja Europejska liczy obecnie na poprawę relacji handlowych z USA, a wycofanie podatku cyfrowego ma być elementem negocjacji dotyczących ceł – pisze Politico.

W miejsce podatku cyfrowego Komisja Europejska zaproponowała inne źródła dochodów dla budżetu Unii, takie jak podatek od e-odpadów, wspólną akcyzę na wyroby tytoniowe oraz daninę od dużych firm o obrotach przekraczających 50 mln euro. Z szacunków wynika, że te nowe podatki mogą przynieść do unijnego budżetu ok. 25–30 mld euro rocznie, przeznaczonych głównie na spłatę zadłużenia związanego ze stymulowaniem gospodarki po pandemii. Nowa akcyza na wyroby tytoniowe ma objąć m.in. papierosy i cygara, przy czym obecnie opodatkowanie tych produktów jest regulowane przez poszczególne państwa członkowskie. Dodatkowo trwają rozmowy nad mechanizmem dostosowania granicy emisji dwutlenku węgla, z którego przychody miałyby trafiać do wspólnego budżetu UE.

Pomimo wycofania się z inicjatywy unijnej, część państw europejskich wprowadziła własne podatki cyfrowe na poziomie krajowym. Przykładami są Francja. Włochy i Austria, które opodatkowały przychody gigantów technologicznych niezależnie od unijnych regulacji. Nad nałożeniem podatku cyfrowego zastanawia się niemiecki rząd, rozważana jest 10 proc. stawka opodatkowania przychodów z reklam na platformach takich jak Instagram i Facebook należących do Meta.

Wprowadzenie nowej opłaty planuje także Polska. 16 lipca minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że w najbliższych tygodniach przedstawi premierowi koncepcję nowego podatku cyfrowego.

Zobacz: Olbrzymie dochody i minimalny podatek w Polsce. Wyniki Facebooka wywołały falę komentarz

Kresy.pl/politico.eu

Tagi: , ,
forma płatności