Ważny senator amerykańskiej Partii Republikańskiej Lindsey Graham wezwał prezydenta Donalda Trumpa do podjęcia ataku militarnego na Iran.
Pogląd taki Graham wyraził w rozmowie z portal Axios – “Rozumiem obawy dotyczące poważnych operacji wojskowych na Bliskim Wschodzie, biorąc pod uwagę wcześniejsze uwikłania. Jednak głosy, które odradzają angażowanie się w konflikt, zdają się ignorować konsekwencje pozostawienia zła bez kontroli” – fragment wywiadu zacytował w niedzielę portal Al Mayadeen.
Graham podniósł możliwość “historycznej zmiany”, jaka według niego może się dokonać w Iranie. Jak dodał – „Jest dla mnie jednak coraz bardziej oczywiste, że głosy sprzeciwiające się uwikłaniu i ryzyku związanemu z podjęciem zdecydowanych działań stają się coraz głośniejsze. Czas pokaże, jak to się potoczy”.
Według Axiosa wypowiedź ta odzwierciedla podziały w administracji Trump w kwestii ewentualnego ataku zbrojnego na Iran. Prezydent powiedział niedawno, że decyzję w tej sprawie podejmie w ciągu najbliższych 10-15 dni. Według amerykańskich urzędników, cytowanych anonimowo w materiale Axiosa, zwołał on niedawno spotkanie doradców, aby przeanalizować stan negocjacji z Irańczykami, których ostatnia runda odbyła się na początku tego tygodnia w Genewie. Trump miał twierdzić, że rozmowy „poszły dobrze”, ale nadal groził Teheranowi, twierdząc, że musi on osiągnąć „znaczące porozumienie, w przeciwnym razie wydarzy się coś złego”.
Według źródła dyplomatycznego cytowanego przez agencję ISNA, przedstawiciele Iranu jasno dali do zrozumienia podczas pośrednich negocjacji, że nie kraj ten nie zgodzi się na wywiezienie z jego terytorium materiału rozszczepialnego, w tym wysoko wzbogaconego uranu. Na początku lutego otwarcie wykluczał rozmowy o tym szef irańskiej dyplomacji.
Aby uczynić swoje militarne groźby prawdopodobnymi Trump zgromadził w regionie Bliskiego Wschodu największe zasoby militarne od czasu dużych wojen USA z początku XXI wieku. Niedawno zarządził dyslokację na wschodnie Morze Śródziemne największego z amerykańskich lotniskowców USS Gerald Ford, który operował w basenie Karaibów.
Urzędnicy amerykańscy i izraelscy uważają, że każda operacja wojskowa prawdopodobnie wiązałaby się z zakrojoną na szeroką skalę kampanią trwającą tygodnie. Izraelczycy mieli już podjąć praktyczne przygotowania do wojny.
english.almayadeen.net/kresy.pl




























