Mieszkańcy stolicy Somalii, Mogadiszu znów doświadczyli terroryzmu. Pod jedną z restauracji, w której można była obejrzeć finał piłkarskich mistrzostw Europy eksplodowała bomba.
Bomba została ukryta w zaparkowanym koło kawiarni samochodzie. Mohamed Jusuf, funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Narodowego Somalii, powiedział w poniedziałek agencji prasowej AFP, że w wypadku zginęło dziewięć osób, co podwyższa oficjalną liczbę ofiar śmiertelnych z pięciu osób podanych w pierwotnym oświadczeniu z niedzielnego wieczora. Jeszcze 20 osób zostało rannych, jak przytoczyła Al Jazeera.
„W restauracji było wiele osób, w większości młodzież, która oglądała mecz piłki nożnej… ale dzięki Bogu większość z nich bezpiecznie wyszła po skorzystaniu z drabin, aby wspiąć się na górę i przeskoczyć tylny mur” – dodał Jusuf . Zdjęcia opublikowane w Internecie pokazały ogromną kulę ognia i pióropusze dymu unoszące się w nocne niebo, gdy w niedzielę eksplozja uderzyła w popularną restaurację w centrum miasta.
Funkcjonariusz policji Mohamed Salad natychmiast ruszył na pomoc poszkodowanym, wygrzebując z ruin zwłoki zabitych. Ekpsplozja była na tyle silna, że zniszczyła 10 zaparkowanych obok samochodów i uszkodziła kilka pobliskich budynków.
Do zamachu doszło w teoretycznie dobrze strzeżonym obszarze centrum miasta, w którym znajduje się także pałac prezydencki.
Do zamachu przyznała się już trapiąca mieszkańców Somalii od 17 lat dżihadystyczna organizacja Asz-Szabab. Wielokrotnie stosowała ona taktykę podkładania bomb w samochodach parkowanych w uczęszczanych miejscach Mogadiszu. W najbardziej krwawym zamachu przeprowadzonym przez Asz-Szabab w październiku 2017 r. zginęło co najmniej 587 osób.
Somalia jest krajem dysfunkcyjnym od czasu upadku wieloletniego przywódcy Mohammeda Siada Barre w 1991 r. i wybuchu wojny domowej rok później. W jej efekcie doszło do całkowitej upadłości struktur państwowych. Najbardziej stabilnym obszarem kraju jest nieuznawane parapaństwo Somaliland. Duży stopień niezależności utrzymuje też prowincji Puntland.
W ostatnich latach władzom w Mogadiszu udało się przywrócić częściową kontrolę nad terytorium państwa. Zależne są jednak od wsparcia oddziału innych państw Unii Afrykańskiej. Utraciwszy swoje władztwo terytorialne powiązana z Al Kaidą organizacja ciągle jednak jest w stanie przeprowadzać zbrojne rajdy bądź zamachy bombowe.
W zeszłym miesiącu Somalia wezwała Unię Afrykańską do spowolnienia planowanego wycofywania sił jej państw z niespokojnego kraju. W rezolucjach ONZ wezwano do zmniejszenia liczebności żołnierzy misji pokojowej UA do 31 grudnia i przekazania bezpieczeństwa somalijskiej armii i policji. Trzecią i przedostatnią fazą było odejście do końca czerwca 4 tys. żołnierzy z ogólnej liczby 13,5 tys. żołnierzy pełniących misję. Rząd Somalii oświadczył wcześniej, że chce, aby tylko 2 tys. żołnierzy opuściło kraj w czerwcu, a pozostałe 2 tys. we wrześniu.
Czytaj także: ONZ ma znieść embargo wobec Somalii
aljazeera.com/kresy.pl































