Kandydujący na prezydenta Rosji premier Władimir Putin zajmuje pierwsze miejsce zarówno w rankingach przedwyborczych, jak i w serwisach informacyjnych rosyjskich mediów. Jednak niezależni komentatorzy ostrzegają, że to już “szczyt możliwości” szefa rosyjskiego rządu.
Gdyby wybory prezydenckie w Rosji odbywały się w najbliższą niedzielę, wygrałby je Władimir Putin, ale nie w pierwszej turze – tak wynika z sondaży przeprowadzonych przez rosyjskie biura badania opinii publicznej. Rankingi premiera w zależności od firmy, która prowadziła badania, wahają się od 36 do 50 procent poparcia. Jednak we wszystkich przypadkach zauważono wspólną tendencję: poparcie dla Władimira Putina zatrzymało się i już nie rośnie. Część ekspertów twierdzi, że wpłynęła na to zwiększająca się aktywność jego konkurentów i opozycji. Inni dają do zrozumienia, że Rosjanom „przejadły się” już informacje o tym, co zrobił, zrobi albo zamierza zrobić premier. Nasycenie programów informacyjnych wiadomościami o Putinie krytycznie ocenia także kremlowska Rada do spraw rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.




























