Władimir Putin oświadczył w piątek, że podjął decyzję, by nie wydalać z kraju amerykańskich dyplomatów w odpowiedzi na ogłoszone dzień wcześniej sankcje władz USA, które poinformowały o uznaniu za osoby niepożądane 35 rosyjskich dyplomatów.

Prezydent Rosji powiedział, że Moskwa nie będzie zniżać się do poziomu kuchennej nieodpowiedzialnej dyplomacji, ale rezerwuje sobie prawo do odpowiedzi na amerykańskie sankcje.

Jak dodał, dalsze kroki w sprawie odbudowy rosyjsko-amerykańskich stosunków będą podejmowane po wzięciu pod uwagę polityki, jaką będzie prowadzić administracja prezydenta Donalda Trumpa

Rosyjscy dyplomaci otrzymali wczoraj nakaz opuszczenia Stanów Zjednoczonych. Mają 72 godziny na opuszczenie terytorium USA.Według informacji rządowych jest to odpowiedź USA na działania uznane za niezgodne z praktyką dyplomatyczną.

Prezydent Obama stwierdził, że sankcje mają uderzyć głównie w rosyjskie służby – FSB i GRU. Amerykański prezydent zaapelował również do sojuszników do przeciwstawienia się działaniom Rosji ingerującym w proces demokratyczny. Obama dodał, że obostrzenia dotknęły dziewięć podmiotów i osób fizycznych, w tym Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego (GRU).

W odpowiedzi Rosjanie zamknęli anglo – amerykańską szkołę w Moskwie.

kresy.pl/ pap

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz