Przedstawicielka USA przy ONZ: Rosja zmierza w kierunku nieuchronnej inwazji

Stała przedstawicielka USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield uważa, że Rosja zmierza w kierunku nieuchronnej inwazji Ukrainy.

Jak czytamy na stronie misji dyplomatycznej Stanów Zjednoczonych przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, stała przedstawicielka USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield poinformowała w czwartek, że Rosja zmierza w kierunku nieuchronnej inwazji Ukrainy.

„W nocy, po serii rozmów z Białym Domem, Radą Bezpieczeństwa Narodowego i Departamentem Stanu, poprosiłem sekretarza Blinkena, aby w drodze do Monachium rozmawiał bezpośrednio z Radą Bezpieczeństwa ONZ na temat poważnej sytuacji na Ukrainie. Naszym celem jest przekazanie powagi sytuacji. Dowody wskazują na to, że Rosja zmierza w kierunku nieuchronnej inwazji. To kluczowy moment. Dzisiejsze poranne posiedzenie Rady nie powinno nas od tego odwracać – powinno koncentrować się na tym, co dzieje się teraz na Ukrainie. Dlatego sekretarz Blinken przyjeżdża do Nowego Jorku, aby zasygnalizować nasze intensywne zaangażowanie w dyplomację, zaproponować i podkreślić drogę do deeskalacji oraz wyjaśnić światu, że robimy wszystko – wszystko – co możemy, aby zapobiec wojnie”.

Zobacz też: Wywiad Estonii nadal ostrzega przez rosyjskim atakiem

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wcześniej w rozmowie z PAP, na pytanie czy obecność rosyjskich wojsk wokół Ukrainy jest złamaniem Karty Narodów Zjednoczonych odpowiedziała: „Obecność sił jest oznaką konfrontacji. Jeśli (Rosjanie) dopuszczą się dalszej inwazji, to absolutnie będzie to złamanie Karty. Dlatego nadal pracujemy dyplomatycznie, by zniechęcić Rosjan do popełnienia błędu ponownego przekroczenia ukraińskich granic”.

Dodała też, że Stany Zjednoczone ciągle pragną stabilnych i przewidywalnych relacji z Rosją. „Uważamy, że wciąż jest możliwe, by mieć stabilne i przewidywalne relacje z Rosjanami, o ile oni wybiorą ruch w tym kierunku. Jesteśmy też jednak przygotowani, by odpowiedzieć na każdą konfrontację, na którą Rosja się zdecyduje, zarówno wobec naszych sojuszników, jak i Stanów Zjednoczonych”.

Zobacz też: Szef polskiej dyplomacji krytyczny wobec Rosji, ale otwarty na dialog z nią

Pomimo rosyjskich zapewnień o wycofywaniu wojsk z granicy z Ukrainą amerykańskie władze są przekonane, że atak Rosji na Ukrainę to kwestia kilku następnych dni. Biden, zapytany przez Jeremy’ego Diamonda z CNN, jak wysoki jest poziom zagrożenia rosyjską inwazją na Ukrainę, odpowiedział, że jest „bardzo wysoki”.

Biden wskazał, że Rosjanie nie tylko „nie zabrali żadnych żołnierzy”, ale wręcz zwiększyli liczbę swoich wojsk przy granicy z Ukrainą. „Po drugie, mamy powody, by sądzić, że są zaangażowani w operację pod fałszywą flagą, aby mieć pretekst do wejścia. Wszystko, co mamy, wskazuje na to, że są gotowi wejść na Ukrainę, zaatakować Ukrainę” – mówił prezydent USA.

Naciskany, czy wierzy, że rosyjski atak nastąpi i dopytywany o termin tego ataku, Biden powiedział: „Tak. Mam poczucie, że nastąpi to w ciągu najbliższych kilku dni”.

Amerykański prezydent wyrażał nadzieję, że wciąż istnieje szansa na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu. Powiedział, że poprosił sekretarza stanu Anthony’ego Blinkena do przedstawienia dzisiaj w ONZ ścieżki wyjścia z tej sytuacji. Według niego ścieżkę tę przedstawił w niedzielę Władimirowi Putinowi. Biden powiedział też, że nie ma w planie kolejnej rozmowy telefonicznej z prezydentem Rosji.

Zobacz też: NATO może rozbudować siły na flance „południowo-wschodniej”

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz