Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
65-letnia obywatelka Polski zginęła w zamachu przeprowadzonym w sobotę wieczorem w Berlinie podczas wydarzenia LGBT. Wśród 29 osób rannych w ataku znalazła się córka zabitej kobiety.
Informację o śmierci Polki ustalił korespondent Polsat News Tomasz Lejman. Następnie potwierdził ją rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. „Wstrząśnięci i z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację, że ofiarą tragicznego ataku w Berlinie była obywatelka Polski” – napisał Wewiór na platformie X.
Rzecznik przekazał również, że polski konsul w Berlinie pozostaje w kontakcie z niemieckimi władzami i zapewni rodzinie ofiary niezbędną pomoc.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował Radosławowi Sikorskiemu za reakcję na doniesienia o pobiciu pasażera, który miał stanąć w obronie zaczepianego Ukraińca. Później okazało się, że wśród znieważanych osób nie było obywatela Ukrainy. Napastnicy obrażali pasażerów z Indii.
Do zdarzenia doszło w piątek, 17 lipca, około godz. 13:00 w tramwaju linii nr 16 jadącym w kierunku pętli Jana III Sobieskiego w Poznaniu. Dwóch mężczyzn słownie zaczepiało cudzoziemców. Na ich zachowanie zareagował 67-letni pasażer. Po opuszczeniu tramwaju na przystanku „Kurpińskiego” doszło do szarpaniny, podczas której senior został kilkukrotnie uderzony pięściami oraz kolanem w twarz.
W opublikowanym we wtorek komunikacie wielkopolska policja poinformowała, że 67-latek zareagował na „słowne zaczepianie pasażera z Ukrainy”. Funkcjonariusze zaznaczyli, że nadal ustalają tożsamość domniemanego pokrzywdzonego cudzoziemca i zaapelowali do niego o zgłoszenie się na policję.
Władimir Putin wykorzystał spotkanie z prezydentem Kazachstanu Kasymem-Żomartem Tokajewem, aby uzasadnić odmowę zamrożenia linii frontu na Ukrainie – ocenia Instytut Studiów nad Wojną. Według analityków Kreml nadal przygotowuje rosyjskie społeczeństwo na długą wojnę i kolejne straty. (więcej…)
Straż Graniczna wydała decyzję o przymusowym powrocie 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce. Mężczyzna wszczął po alkoholu awanturę w miejscu zakwaterowania, a wcześniej dopuścił się także szeregu wykroczeń drogowych.
Straż Graniczna poinformowała o sprawie w czwartek. Funkcjonariusze SG zatrzymali 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce i zakłócał porządek w jednym z obiektów noclegowych w Szczawnicy. Mężczyzna otrzymał siedmioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen.
Jak poinformowała Straż Graniczna, do interwencji doszło 21 lipca. Obywatel Gruzji przebywał w Szczawnicy w celach turystycznych. Będąc pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę w miejscu zakwaterowania, zakłócając porządek publiczny i nocny wypoczynek pozostałych gości.
Irlandzkie władze zapowiedziały podniesienie minimalnego wieku użytkowników hulajnóg elektrycznych z 16 do 18 lat.
Wprowadzony ma zostać również obowiązek rejestracji pojazdów, posiadania odpowiednich uprawnień oraz używania kasków i elementów odblaskowych.
Rząd Irlandii uzgodnił 20 lipca pakiet nowych przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych. Zmiany są odpowiedzią na rosnącą liczbę poważnych wypadków, w tym urazów odnoszonych przez dzieci i młodzież.
Ukraiński 5 Kanał opublikował w czwartek fragment rozmowy z byłym szefem ukraińskiego IPN, znanym z negowania ludobójstwa na Wołyniu Wołodymyrem Wjatrowyczem, opatrując go pytaniem: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”. Polityk stwierdził, że dostrzega w polskim społeczeństwie procesy przypominające przemiany, które wcześniej zaszły w Rosji.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej ocenił, że jest to „całkowicie destrukcyjna strategia dla samej Polski”. Według niego podobne procesy miały wcześniej miejsce u wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wjatrowycz odpowiadał na pytanie: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”.
Ukraiński deputowany oświadczył, że brak krytycyzmu wobec własnej przeszłości oraz dominacja propagandy nad historią przerodziły się w Rosji w niezdolność do krytycznej oceny bieżącej rzeczywistości.
To dlaczego nie żąda on odwołania „wyborów” prezydenckich?