Prowokacja w Solecznikach

Litewska młodzież z solecznickiej drużyny jazdy konnej przyjechała na zawody do Czerwonego Dworu w rejonie wileńskim z prowokacyjnym napisem: ”Wilno Nasze”.

Po zawodach w nocy ktoś wybił kilka szyb w miejscowej stajni. Jej właściciel Vincas Civinskas od razu uznał, że jest to zemsta miejscowych mieszkańców za prowokacyjny napis. Jego wypowiedź podchwyciły miejscowe media, które ogłosiły całemu światu, że większość mieszkańców Czerwonego Dworu stanowią “nie Litwini” czyli Polacy. Z tonu ich komentarzy można by wnosić, że Polacy żyjący na terenie Nowego Dworu kwestionują przynależność Wilna do Litwy.

Jak informuje “Kurier Wileński”, uczestnicy konnej litewskiej drużyny chcieli wywołać dyskusję o sytuacji Litwinów w Solecznikach. W ich opinii Litwini mieszkający w Solecznikach są krzywdzeni przez władze rejonu, w którym litewscy Polacy stanowią zdecydowana większość.

Według wstępnych ustaleń policji rejonu stadnina w której wybito szyby znajduje się na terenie po sowieckich garnizonach, w których rdzennej ludności praktycznie nie ma, a cała wieś jest zamieszkana głównie przez przyjezdnych, przede wszystkim Litwinów. Właściciel stadniny, do czego był zobowiązany, nie poinformował policji o jej założeniu.

W opinii polskich działaczy cała sprawa jest prowokacja wymierzona w Polaków w Solecznikach, którym litewskie media chcą dorobić gębę” rewizjonistów z Solecznik”.

(mak)/(inf. wł.)/(“Kurier Wileński”)/Kresy.pl

Zobacz także:

Oskarżają Polaków po litewskiej prowokacji

forma płatności