Protestują przeciwko działaniom SBU

Ukraińscy naukowcy protestują przeciwko działaniom Służby Bezpieczeństwa. Od ponad tygodnia SBU kontroluje pomieszczenia lwowskiego muzeum reżimów totalitarnych “Więzienie na Łąckiego”.

W liście otwartym do Wiktora Janukowycza naukowcy żądają od prezydenta, prokuratora generalnego i szefa Służby Bezpieczeństwa, aby powstrzymali „prześladowanie naukowców i nie dopuszczali do represji”. Ich zdaniem, zmiana polityki historycznej może świadczyć o tym, że zatrzymanie na kilkanaście godzin dyrektora lwowskiego muzeum, a także jego przeszukanie, może mieć charakter represji politycznych. Placówka zajmuje się bowiem głównie historią ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego.

Zdaniem autorów listu, historyków z 28 ukraińskich uczelni i instytutów Akademii Nauk, takie działania mogą świadczyć o tym, że władze nie są zainteresowane ujawnieniem historii totalitarnego reżimu.

Służba Bezpieczeństwa twierdzi, że może kontrolować działalność lwowskiego muzeum, bo formalnie jest ono instytucją jej podległą. Wczoraj jej szef Walerij Choroszkowski pokazał teczki niektórych materiałów, które nie zostały odtajnione, a które dyrektor Muzeum chciał przekazać osobom trzecim. Kim mieli być odbiorcy, SBU dopiero ustala.

9 września SBU zatrzymała na kilkanaście godzin dyrektora Muzeum Rusłana Zabiłego. Powodem było podejrzenie o ujawnienie tajemnicy państwowej. Zatrzymany poinformował potem, że pytano go, dlaczego zajął się tematem Ukraińskiej Powstańczej Armii i jak ocenia Wielki Głód lat 1932-33.

14 września pomieszczenia Muzeum zostały przeszukane. Skonfiskowano 2 laptopy oraz dysk twardy i papierowe kopie dokumentów dotyczących prześladowań KGB. Zabrano także nagrania wideo z zapisami wspomnień dysydentów i więźniów. Funkcjonariusze twierdzili, że chcą sprawdzić, czy nie zawierają one tajemnicy państwowej. Były dyrektor archiwum SBU Wołodymyr Wiatrowycz podkreśla, że nie mogło być w nich żadnej tajemnicy państwowej. Jego zdaniem, jest to polityczna sprawa, próba zastraszenia historyków. Zamknięto także dostęp do podwórka więzienia, gdzie w 1941 roku na rozkaz radzieckich władz rozstrzelano kilka tysięcy osób, wśród nich wielu Polaków.

15 września w Kijowie kilkaset osób protestowało przed budynkiem Służby Bezpieczeństwa przeciwko jej działaniom związanym z pracownikami lwowskiego Muzeum „Więzienie na Łąckiego”. Protestujący: studenci, intelektualiści i byli dysydenci, przekonywali, że Służba Bezpieczeństwa stosuje metody z czasów radzieckich. Tego samego dnia opublikowano także list, w którym działania SBU krytykują naukowcy z całego świata, między innymi, Polski, Niemiec, Holandii, Izraela.

Wraz z dojściem do władzy Wiktora Janukowycza, zmieniła się ukraińska polityka historyczna, która powróciła do radzieckich wzorców. Marginalizowane są tematy, które mogą w negatywnym świetle postawić Związek Radziecki, jak Wielki Głód, czy działalność UPA.

IAR/Kresy.pl

forma płatności