Izraelczycy uważają, że Palestyńczycy to podludzie: dwunożne zwierzęta, szarańcza – takich określeń właśnie używają – podkreśla amerykański politolog prof. John Mearsheimer.
Pod koniec lipca amerykański politolog prof. John Mearsheimer udzielił wywiadu Tuckerowi Carlsonowi, który opublikowano na jego kanale w serwisie YouTube. W trakcie rozmowy poruszył m.in. temat izraelskiej polityki wobec Palestyńczyków i działań militarnych prowadzonych w Strefie Gazy.
Profesor zaznaczył, że idea wypędzenia Palestyńczyków z obszaru tzw. Wielkiego Izraela nie jest nowa – jego zdaniem sięga początków ruchu syjonistycznego i znajduje odzwierciedlenie w wypowiedziach jego liderów, takich jak Dawid Ben Gurion, pierwszy premier Izraela. Mearsheimer twierdzi, że od samego początku syjoniści zakładali konieczność przeprowadzenia masowych czystek etnicznych, by zrealizować projekt narodowy na terenach zamieszkanych przez Palestyńczyków od pokoleń.
„Czystki etniczne były tematem, o którym syjoniści mówili od samego początku – bardzo otwarcie” – podkreślił politolog. Jego zdaniem przywódcy, tacy jak Ben Gurion czy Władimir Żabotyński, byli świadomi, że realizacja ich planów będzie się wiązać z przemocą wobec ludności arabskiej.
Mearsheimer zwrócił również uwagę na dwa historyczne momenty, które – jak twierdzi – były już realizacją tej strategii: lata 1948 i 1967. Jego zdaniem wydarzenia z 7 października dały Izraelowi pretekst do rozpoczęcia trzeciej fali czystek – tym razem w Gazie. „To świetna okazja, by rozpętać wojnę w Gazie, wypędzić stamtąd Palestyńczyków i rozwiązać w ten sposób problem demograficzny” – ocenił Mearsheimer.
Przeczytaj: Nowy raport: populacja Gazy mogła zmniejszyć się o 400 tysięcy
Według profesora, Izrael dąży nie tylko do kontrolowania Gazy, ale także ma ambicje terytorialne wobec Syrii, Libanu, a w przyszłości być może również półwyspu Synaj. Kluczowym celem strategicznym ma być również osłabienie i rozbicie sąsiednich państw.
Mearsheimer oskarżył także izraelskie elity o stosowanie brutalnej, nieludzkiej retoryki wobec Palestyńczyków. „Izraelczycy są niewiarygodnie bezwzględni. […] Uważają, że Palestyńczycy to podludzie: dwunożne zwierzęta, szarańcza – używają właśnie takich określeń” – powiedział.
Podsumowując, politolog ocenił, że pomimo rosnącej dokumentacji przemocy, Izraelczycy liczą na to, że świat z czasem zapomni o ich działaniach. „Przepiszemy historię” – tak, według niego, brzmi ich długofalowy plan.
Zobacz: Izrael chce wysłać Palestyńczyków do Afryki
Czytaj także: ONZ: Ponad pół miliona osób w Strefie Gazy w stanie katastrofalnego głodu
youtube.com / Kresy.pl































