Aleksandar Vučić poinformował w Nowym Jorku, że Stany Zjednoczone przedłużyły ważność licencji dla serbskiej spółki naftowej NIS jedynie o cztery dni. Oznacza to, że od 1 października wejdą w życie amerykańskie sankcje wobec tej firmy.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić podczas pobytu w Nowym Jorku, gdzie bierze udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, poinformował, że 1 października br. wejdą w życie sankcje Stanów Zjednoczonych wobec serbskiej spółki naftowej NIS (Naftna Industrija Srbije). Jak przekazał, Amerykanie zdecydowali się przedłużyć okres obowiązywania dotychczasowej licencji, która umożliwiała funkcjonowanie firmy mimo sankcji, jedynie do 26 września, a następnie o dodatkowe cztery dni.
„To nie jest dobra wiadomość, ale była spodziewana. Jesteśmy ofiarą uboczną w relacjach między Amerykanami a Rosjanami, Zachodem a Rosjanami, ale zapłacimy za to wysoką cenę. Byliśmy niezwykle lojalni zarówno wobec naszych rosyjskich, jak i amerykańskich partnerów, ale zapłacimy za to bardzo wysoką cenę” – powiedział Vučić w rozmowie z serbskimi mediami.
Zobacz też: Serbia nie nałoży sankcji na Rosję pomimo nacisków
Zobacz też: Rosyjski wywiad: Serbia strzela nam w plecy
Prezydent podkreślił, że kraj czekają „trudne czasy i ciężka zima”. Dodał, że zrobi wszystko, aby obywatele mieli „ciepłą zimę w swoich domach” i nie musieli obawiać się o dostawy paliw, choć – jak zaznaczył – „wszystko inne będzie znacznie trudniejsze”.
„Jestem przekonany, że Rosjanie będą mówić, iż mają zapasy na miesiąc czy dwa, ale skoro transakcje finansowe są zakazane, bo żaden bank nie będzie chciał ich prowadzić, to pojawią się problemy z wypłatami pensji i wszystkim innym. Ale zobaczymy, poczekajmy, może do 1 października wydarzy się cud” – stwierdził serbski przywódca.
Vučić ocenił, że perspektywa wprowadzenia amerykańskich sankcji dodatkowo komplikuje sytuację polityczną, gospodarczą i społeczną w Serbii. „Cokolwiek zostanie nam zaproponowane, strona rosyjska nie chce tego przyjąć. Cokolwiek proponują Amerykanom, by nie nakładali sankcji, oni je nakładają. A my jesteśmy mali. Nie ma sensu grozić ani Amerykanom, ani Rosjanom. A ja muszę zapewnić ludziom wystarczającą ilość ropy, więc apeluję do wszystkich o pomoc. Będziemy walczyć, rozmawiać i szukać wyjścia z bardzo nieprzyjemnej i trudnej sytuacji” – podkreślił.
Jak przypomniał, w ubiegłym tygodniu NIS złożył w Departamencie Skarbu USA kolejny wniosek o specjalną licencję pozwalającą na dalsze działanie spółki po wygaśnięciu poprzedniego pozwolenia 26 września. Stany Zjednoczone już sześciokrotnie odraczały wejście w życie sankcji wobec tej firmy, której większościowym właścicielem są podmioty rosyjskie. Tym razem jednak okres odroczenia jest wyjątkowo krótki.
Kresy.pl/vijesti
































