Prezydent Kolumbii Gustavo Petro zamieścił w mediach społecznościowych wpis dotyczący sytuacji w Wenezueli. Kolumbijski przywódca napisał, że stolica kraju jest celem bombardowania i wezwał do międzynarodowej mobilizacji.
„Caracas jest właśnie bombardowane. Zaalarmujcie świat: Wenezuela została zaatakowana” – stwierdził Petro, apelując równocześnie o pilne zwołanie posiedzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Wpis został opublikowany na platformie X kilka minut po godzinie 8:00 czasu polskiego. Petro podkreślił, że jego zdaniem eksplozje w Caracas mają charakter operacji wojskowej.
„Caracas jest właśnie bombardowane. Zaalarmujcie świat: Wenezuela została zaatakowana! Bombardują rakietami” – napisał.
Jednocześnie prezydent Kolumbii zaapelował o natychmiastowe obrady zarówno Organizacji Państw Amerykańskich (OPA), jak i ONZ.
W kolejnym oświadczeniu rząd Kolumbii wyraził „głęboki niepokój” w związku z doniesieniami o eksplozjach i nietypowej aktywności lotniczej w Wenezueli. Bogota podkreśliła przywiązanie do prawa międzynarodowego i odrzuciła „jakiekolwiek jednostronne działania militarne”, które mogłyby narazić ludność cywilną lub doprowadzić do eskalacji. Władze zapowiedziały jednocześnie prewencyjne działania na granicy z Wenezuelą oraz gotowość do reagowania na ewentualny kryzys humanitarny.
W sobotę nad ranem w Caracas doszło do serii silnych wybuchów. Świadkowie opisywali kłęby dymu unoszące się nad miastem oraz przerwy w dostawach prądu na południu stolicy. Jak twierdzą dwaj amerykańscy urzędnicy, którzy rozmawiali z CBS News pod warunkiem zachowania anonimowości, Donald Trump dał armii USA zielone światło na przeprowadzenie ataków lądowych w Wenezueli na kilka dni przed faktyczną operacją.
Wenezuela odrzuca „agresję militarną” ze strony Stanów Zjednoczonych – poinformował w sobotnim oświadczeniu rząd prezydenta Nicolasa Maduro. W kraju wprowadzono stan wyjątkowy.
Zobacz: Trump twierdzi, że Amerykanie uderzyli na wenezuelski port
x.com / Kresy.pl































