Prezydent: chcemy dodatkowych sił USA w Polsce, jesteśmy gotowi sfinansować przygotowania

Rozmowy na temat obecności w Polsce dodatkowych sił amerykańskich są już bardzo zaawansowane – powiedział prezydent Andrzej Duda w drodze powrotnej ze szczytu NATO. „Nie tylko chcemy, żeby wojska amerykańskie były u nas, ale jesteśmy gotowi przygotować infrastrukturę, sfinansować to przygotowanie do ich obecności”.

Podczas powrotu ze szczytu NATO w Brukseli, prezydent Andrzej Duda miał briefing prasowy na pokładzie samolotu. Jak wiadomo, szczyt Sojuszu zdominowała kwestia podziału obciążeń i wydatków na obronność. Prezydent USA Donald Trump naciskał na europejskich sojuszników, by zwiększyły jak najszybciej nakłady na obronność do 2 proc. PKB, a docelowo nawet do 4 proc. PKB.

PRZECZYTAJ: Duda krytykuje gloryfikację UPA na Ukrainie i relacjonuje swoją rozmowę z Poroszenką

Zdaniem Dudy, trudno odmówić Trumpowi racji. – Stany Zjednoczone od lat ponoszą ten ciężar w wielkości nieproporcjonalnej wielkiej do tego, jak to powinno wyglądać – powiedział, dodając, że koszty ponoszone przez państwa członkowskie były dotąd „rażąco niskie” w stosunku do kosztów ponoszonych przez USA. Nawiązał też do swoich rozmów z Trumpem przy okazji szczytu NATO, które dotyczyły m.in. zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Powiedziałem, jak my to postrzegamy, jakie jesteśmy w stanie zaproponować warunki, jeżeli chodzi o kwestie finansowe – mówił polski prezydent. Jego zdaniem widać, że Trump przywiązuje do tego wagę. – Więc od razu powiedziałem, że my nie tylko chcemy, żeby wojska amerykańskie były u nas, ale że jesteśmy gotowi przygotować infrastrukturę, a w związku z tym sfinansować to przygotowanie do ich obecności.

Przeczytaj: Kolejna rozmowa Dudy z Trumpem. „Rozmawiali o zwiększeniu obecności wojsk amerykańskich w Polsce”

Według relacji Dudy, jego deklaracja spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony prezydenta USA. – Te rozmowy są już bardzo mocno zaawansowane, jeżeli chodzi o to, by dodatkowe jeszcze siły amerykańskie na naszym terytorium stacjonowały.

Prezydent ujawnił też, że w rozmowach z Trumpem poruszył kwestie zakupów uzbrojenia dla polskiej armii, m.in. o rakietach manewrujących Tomahawkach. W opinii Dudy, zarówno Trump, jak i jego współpracownicy, są do tego przychylnie nastawieni.

Polski prezydent powiedział też, że podczas zamkniętej sesji szczytu zwołanej na prośbę prezydenta USA, mówiono o zwiększaniu finansowania obronności przez kraje członkowskie. Według niego, do 2024 roku wszystkie kraje mają bezwzględnie przeznaczać na ten cel 2 proc. PKB. – Prezydent Trump mówił, że on by chciał, żeby to było 4 proc. relacjonował Andrzej Duda. Zapowiedział, że Polska do 2030 roku osiągnie poziom 2,5 proc. PKB i chciałby, żeby wzrosła liczba żołnierzy zawodowych.

Dudę dopytywano, czy amerykański prezydent wyjaśnił, co miał dokładnie na myśli mówiąc, że jeśli wydatki na obronność europejskich sojuszników NATO nie wzrosną do stycznia 2019 r., to USA będą działać w pojedynkę. Zdaniem polskiego prezydenta, Trump miał na myśli, że będzie porozumiewał się wówczas z każdym krajem indywidualnie, a nie w ramach NATO.

Prezydent Duda był też pytany, co stanie się w sytuacji, gdy ze względu na duże napięcie na linii Waszyngton-Berlin Polska będzie musiała postawić na jednego z partnerów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Nie odbieram tego w ten sposób, przecież jakby na to nie spojrzeć Niemcy zgodzili się na ustalenia szczytu w Walii, a więc zgodzili się na przeznaczanie 2 proc. PKB na obronność, wiec z czego tutaj miałoby wynikać tutaj napięcie – odpowiedział. Przyznał jednak, że USA i Niemcy znacząco różnią się w kwestii gazociągu Nord Stream 2, który Trump uważa za coś absolutnie szkodliwego dla Europy:

– Jak powiedział [Trump – red.], jest czymś dla niego niezrozumiałym robienie interesów z Rosją, dawania jej pieniędzy i tym samym wspieranie Rosji, która dzisiaj jest agresorem chociażby na Ukrainie, a wcześniej była w Gruzji i właściwie cały czas nim tam jest.

Przeczytaj: Trump: Polska nie przyjęłaby rosyjskiego gazu, bo nie chce być zakładnikiem Rosji jak Niemcy

– Nikt od nas nie chce wyprowadzać żadnych wojsk, wręcz przeciwnie jest duża szansa na to, że ta obecność sojusznicza u nas będzie jeszcze większa – powiedział prezydent.

PAP / wpolityce.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    PiS sprowadza do Polski wojska okupacyjne. USA na pewno nie będą broniły Polski, bo niby po co mieliby to robić? Ale z chęcią użyją Polski do wojny z Rosją. Polska zostanie zniszczona w trakcie tej wojny o wiele bardziej, niż podczas II wojny światowej, a USA znowu zarobią na tym miliardy.