“Podjąłem decyzję o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka, zastępcy Prokuratora Generalnego odpowiedzialnego za prokuraturę wojskową” – poinformował w piątek na konferencji prasowej premier Donald Tusk.
W trakcie piątkowej konferencji prasowej poświęconej sytuacji na granicy i aresztowaniu polskich żołnierz, premier Donald Tusk przekazał, że podjął decyzję o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka, zastępcy Prokuratora Generalnego odpowiedzialnego za prokuraturę wojskową.
“Jeszcze dziś prześlę stosowne pismo do Pana Prezydenta” – mówił.
“Zwróciłem się również do Ministra Sprawiedliwości, aby to prokurator krajowy objął bezpośrednim nadzorem dalsze postępowanie w sprawie żołnierzy, tak aby w żaden sposób prawo w sposób niesprawiedliwy nie dotknęło żołnierzy, jeśli nie popełnili istotnego wykroczenia. Prokurator Dariusz Korneluk przejmie nadzór nad tą sprawą, ale także z osobistym zaangażowaniem prokuratora generalnego” – dodał.
“Szef MON został zobowiązany do przygotowania propozycji zmian w prawie. Przepisy muszą wspierać polskiego żołnierza” – mówił.
W czwartek, podczas spotkania z dziennikarzami we Francji, prezydent Andrzej Duda poinformował, że zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego.
Jak podkreślił Andrzej Duda, nie chce zwoływać Rady Bezpieczeństwa Narodowego w okresie kampanii wyborczej, ze względu na emocje, które jej towarzyszą, ale w poniedziałek, już po wyborach do Parlamentu Europejskiego chciałby spotkać się z przedstawicielami wszystkich ugrupowań politycznych, żeby omówić sytuację na granicy z Białorusią.
Przypomnijmy, że szef MSZ Radosław Sikorski obiecał, że władze białoruskie poniosą konsekwencje za śmierć polskiego żołnierza, zabitego przez migranta na granicy. Oświadczył zarazem w kontekście wyborów do Europarlamentu, że to czas „mobilizacji tak patriotycznej, jak i w obronie UE”.
Dodajmy, że jak poinformowało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, 6 czerwca w godzinach popołudniowych w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie zmarł żołnierz 1 Brygady Pancernej, ugodzony nożem przez agresywnego migranta, który nielegalnie przedzierał się do Polski z Białorusi.
„Gdy ktoś na dzidzie umieszcza nóż i uderza przez granicę państwową funkcjonariusza polskiego państwa, to nie jest żadnym uchodźcą tylko zwykłym bandytą” – powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Żołnierz strzegący granicy Białorusi przed migrantami został pchnięty nożem 28 maja w czasie akcji zatrzymania przekraczającego nielegalnie granicę. Do ataku doszło w rejonie Dubicz Cerkiewnych. Żołnierz Wojska Polskiego podjął działania na rzecz zatrzymania migranta przekraczającego nielegalnie granicę, ten wyjął nóż i zranił żołnierza.
Rejon Dubiczów Cerkiewnych jest obszarem, w którym nielegalni migranci często decydują się na naruszenie polskiej granicy. Dzieje się tak pomimo tego, iż w rejonie tym, przy granicy istnieje nie tylko zapora stalowa, ale też linią ochrony elektronicznej monitorująca ewentualne nielegalne przekroczenia.
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest cały czas napięta. Straż Graniczna poinformowała w poniedziałek 3 czerwca, że funkcjonariusz SG został ranny po uderzeniu konarem w głowę przez grupę agresywnych osób. W środę policjanci zostali zaatakowani przy granicy z Białorusią. Uszkodzone zostały dwa pojazdy. Funkcjonariuszom nic się nie stało.
Czytaj także: Prokuratura Krajowa wydała oficjalny komunikat w sprawie zatrzymania polskich żołnierzy
Kresy.pl






























