Pedro Sánchez, premier Hiszpanii, zaprezentował plan zmiany regulacji dotyczących anonimowości w internecie, w tym w mediach społecznościowych.

Premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, rozpoczął inicjatywę mającą na celu zmiany w regulacjach mediów społecznościowych, które jego zdaniem mają negatywny wpływ na demokrację i zdrowie psychiczne użytkowników. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, szef hiszpańskiego rządu przedstawił swoje plany dotyczące kontroli platform takich jak X (dawniej Twitter), TikTok, Facebook i Instagram. Sánchez postuluje, aby Unia Europejska podjęła dalsze kroki w regulowaniu tych mediów, które, jak twierdzi, mogą stanowić zagrożenie dla uczestnictwa obywateli w demokracji.

Zobacz też: Wiceszef MSZ chce cenzury w sieci, bo “nie żyjemy w normlanych czasach”

Jako część swoich działań, premier Hiszpanii zaproponował zmiany legislacyjne, które mają zakończyć anonimowość użytkowników w sieci. Propozycja obejmuje wprowadzenie obowiązku rejestrowania pseudonimów użytkowników mediów społecznościowych pod prawdziwymi tożsamościami. Celem jest umożliwienie organom ścigania powiązania pseudonimów z rzeczywistymi osobami w przypadku popełnienia przestępstwa. Sánchez zaznaczył, że podobnie jak w innych dziedzinach życia społecznego, takich jak zakup broni, nie powinno się pozwalać na anonimowe korzystanie z mediów społecznościowych, gdyż ułatwia to szerzenie dezinformacji, mowy nienawiści czy cyberprzemocy.

Propozycja jest jednak kontrowersyjna, ponieważ grupy broniące praw zwracają uwagę na znaczenie anonimowości w Internecie. Uważają one, że jej usunięcie może mieć negatywne konsekwencje dla wolności słowa.

Zobacz też: “Nie zawaham się podjąć dalszych kroków”. Wiceszefowa KE ostrzega Muska

Kolejnym elementem planu Sáncheza jest zwiększenie przejrzystości algorytmów mediów społecznościowych. Hiszpański premier wzywa Unię Europejską do wzmocnienia już obowiązującej ustawy o usługach cyfrowych, która ma na celu zapewnienie większego bezpieczeństwa użytkownikom platform. Proponuje również, aby algorytmy wykorzystywane przez te media były dokładniej monitorowane i kontrolowane przez odpowiednie organy, co miałoby pomóc w walce z dezinformacją.

Trzeci punkt planu dotyczy pociągnięcia do odpowiedzialności dyrektorów generalnych firm mediów społecznościowych za skutki społeczne wynikające z działania ich platform. Sánchez wskazał na konieczność osobistej odpowiedzialności szefów mediów społecznościowych za nieprzestrzeganie przepisów prawa w swoich firmach. Zgodnie z tym podejściem, menedżerowie firm technologicznych byliby pociągani do odpowiedzialności, podobnie jak właściciele innych firm za produkty oferowane przez ich przedsiębiorstwa.

Wprowadzenie takich regulacji spotkało się z reakcjami z różnych stron, w tym z obawami o wolność internetu, ale także z poparciem dla działań mających na celu ochronę użytkowników przed niebezpieczeństwami płynącymi z mediów społecznościowych.

Kresy.pl/AP

Tagi: , , ,
forma płatności