W serii głosowań Sejm zdecydowaną większością głosów opowiedział się za uchyleniem posłowi Konfederacji, Grzegorzowi Braunowi immunitetu poselskiego, odnośnie każdego z siedmiu zarzutów prokuratury.
W środę podczas serii głosowań Sejm uchylił immunitet posłowi Grzegorzowi Braunowi i postanowił o wyrażeniu zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Odbyło się to na wniosek prokuratury, która postawiła posłowi aż siedem zarzutów w związku z czynami popełnionymi przez niego w latach 2022-2023. Przypomnijmy, że dzień wcześniej sejmowa komisja regulaminowa pozytywnie zaopiniowała wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Grzegorzowi Braunowi.
W serii siedmiu kolejnych głosowań, zdecydowana większość posłów głosowała za uchyleniem immunitetu posłowi Grzegorzowi Braunowi. „Za” była cała centrolewicowa większość rządząca (KO-Polska 2050-PSL-Lewica), a także zdecydowana większość posłów PiS – łącznie co najmniej 414 w głosowaniach. Jednocześnie, w głosowaniu nie wzięło udziału ponad 20 posłów klubu PiS, natomiast tylko jeden (Tadeusz Woźniak) za każdym razem wstrzymywał się od głosu. Przeciwko byli w zasadzie wszyscy obecni posłowie Konfederacji (Braun nie głosował, dwaj – P. Wipler i S. Tyszka – byli nieobecni). Od głosu wstrzymali się posłowie Kukiz’15 (P. Kukiz, M. Jakubiak i J. Sachajko).
Dodajmy, że wcześniej Sejm zdecydował, że poseł Konfederacji Krzysztof Bosak zachowa stanowisko wicemarszałka. Część posłów, zarówno z centrolewicy, jak i z PiS, chciała odwołać go w związku ze sprawą Brauna.
Jak pisaliśmy, wcześniej prokuratura wniosła do Sejmu o uchylenie immunitetu posła Konfederacji Grzegorza Brauna. Wniosek, który wpłynął do marszałka Sejmu ma związek z incydentem, do jakiego doszło w budynku Sejmu 12 grudnia, gdy Braun zgasił gaśnicą proszkową zapalone w Sejmie świece Chanukowe.
Wobec Brauna sformułowano łącznie siedem zarzutów, dotyczących nie tylko grudniowego incydentu z gaśnica w Sejmie (m.in. znieważenie przedmiotu czci religijnej), ale też innych jego czynów z lat 2022-2023. Chodzi m.in. o uniemożliwienie prof. Janowi Grabowskiemu wygłoszenia wykładu w niemieckim instytucie w Warszawie, zniszczenie mienia oraz naruszenie nietykalności cielesnej i pomówienie byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.
Grzegorz Braun uważa, że materiały zawarte we wniosku przez prokuraturę zawierają „ fałszywe, sfabrykowane cytaty” i „konfabulacje”. Twierdził, że do części zarzucanych mu czynów w ogóle nie doszło i podkreślił, że można to ustalić na podstawie zapisów audio-wideo. Zarzucił prokuratorowi, że w kwestiach budzących uzasadnione wątpliwości nie dokonał takiej konfrontacji.
Kresy.pl






























