Zdaniem sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, Władimir Putin ostrzegając o zdecydowanej reakcji Rosji na możliwe rozmieszczenie amerykańskich rakiet w Europie, próbuje odwrócić uwagę od sedna sprawy, a także poróżnić Stany Zjednoczone z Europą.

W poniedziałek sekretarz stanu USA Mike Pompeo w rozmowie na antenie stacji CNN był pytany o ostanie wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina, który ostrzegł, że jeśli USA rozmieszczą swoje rakiety w Europie, Rosja będzie musiała wziąć je i centra decyzyjne na cel. W swoim dorocznym orędziu Putin podkreślił, że jeśli USA zdecydują się na rozmieszczenie w Europie swoich rakiet balistycznych, to Rosja będzie zmuszona do przeciwdziałania. Ostrzegł, że oznacza to rozlokowanie systemów broni zdolnych do prewencyjnego niszczenia celów nie tylko na terenach, z których Moskwa może spodziewać się bezpośredniego zagrożenia, ale też tam, gdzie mieszczą się centra decyzyjne.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1211.62 PLN    (5.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– To wrzask, przechwałki (ang. bluster – red.) ze strony Moskwy, to na pewno – skomentował Pompeo. Jego zdaniem, prezydent Rosji chciał w ten sposób odwrócić uwagę od sedna sprawy. Zaznaczył, że Putin mówił o decyzji USA o wycofaniu się z traktatu INF.

– Rosjanie naruszyli ten, faktycznie dwustronny, traktat. Nie było sensu, żeby Amerykanie cierpieli z powodu ograniczeń nakładanych przez ten układ, biorąc pod uwagę to, że Rosjanie uznali, że nie będą go dalej przestrzegać. Teraz czas o tym zapomnieć i iść dalej, żeby wypracować takie rozwiązanie, z którym Rosjanie mogliby żyć – powiedział sekretarz stanu USA.

Jego zdaniem Putin się na to nie zdecydował, a jego „przechwałki” mają na celu przekonania świata do swoich racji i „wbicie klina między Stany Zjednoczone i Europę”.

– Europejczycy w pełni poparli naszą decyzję. Będziemy działać dalej razem, żeby zapewnić Amerykanom bezpieczeństwo – powiedział Pompeo.

Wcześniej, w połowie lutego sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wezwał Rosję, by w sposób weryfikowalny zniszczyła swoje rakiety pośredniego zasięgu.

– Chcemy, żeby Rosja powróciła do przestrzegania [traktatu INF]. Ale przygotowujemy się też na świat bez traktatu INF i na świat, w którym jest więcej rosyjskich rakiet w Europie – mówił Stoltenberg. Zaznaczył, że Sojusz już nad tym pracuje, ale nie potrafi przewidzieć rezultatu. Podkreślił przy tym, że członkowie NATO będą zjednoczeni, a Sojusz nie ma żadnych intencji, by rozlokować w Europie broń jądrową w postaci rakiet balistycznych odpalanych z wyrzutni naziemnych.

CNN.com / Unian/ Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    USA zerwały traktat INF instalując w Rumunii wyrzutnie rakiet Tomahawk z głowicami jądrowymi. Podobne chcą zainstalować w Polsce.

    Jankesi mogą łatwo sprawdzić prawdomówność Putina, niech zaryzykują atakując rosyjskie terytorium, wtedy się przekonają, czy Putin mówił prawdę.