Polskie Radio odzyska archiwa przedwojennego Polskiego Radia Lwów

Delegacja Polskiego Radia podczas spotkania z dyrekcją Archiwum Historycznego Ukrainy uzgodniła, że archiwalia zostaną zdigitalizowane i do Warszawy.

Dyrektor Archiwum Polskiego Radia Katarzyna Francikowska poinformowała, że w zbiorach lwowskiego muzeum znajdują się 82 jednostki archiwalne, wśród nich szczególnie cenna, ponieważ nieznana w Polsce dokumentacja programowa. Znajdują się też tam archiwalia z 1929 roku, które pokazują szczegóły związane z rozpoczęciem emisji programów Polskiego Radia Lwów.

Francikowska podkreśla, że większość archiwaliów w lwowskim muzeum pozostawała do tej pory niezbadana. Wśród szczególnie cennych elementów wskazała zdjęcia twórców i pracowników polskiej rozgłośni we Lwowie, a także wycinki prasowe z lat 30. dwudziestego wieku, które ilustrowały działalność rozgłośni. Zdigitalizowane kopie tych dokumentów zostaną przekazane do Warszawy, gdzie zostaną opisane i po opracowaniu udostępniane.

CZYTAJ TAKŻE: Nie tylko Lwowska Fala

Kierownik Działu Archiwum Akt Polskiego Radia Agnieszka Kordowicz podkreśla, że równie cenne pozostają dokumenty na temat pierwszych audycji rozgłośni we Lwowie. To dzięki nim wiadomo np., że w 1930 roku Polskie Radio Lwów nadawało od godziny 11.00 do 21.00. Kordowicz zaznaczyła, że po raz pierwszy światło dzienne ujrzały dokumenty, które są jedynymi zachowanymi świadectwami formatu Polskiego Radia Lwów.

Regionalna rozgłośnia we Lwowie działała w latach 1930-1939. Została rozwiązana po zajęciu miasta przez Związek Radziecki i okupacji Lwowa 23 września 1939.

Polskie Radio Lwów rozpoczęło działalność ponownie 29 października 1992 roku, w sobotę we w Lwowie będą miały miejsce uroczystości z okazji 25-lecia odrodzenia stacji.

Kresy.pl / polskieradio.pl

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Accipiter :

    Powinni oddać wszystko co jest w ich muzeach, a pochodzi z przed 1939. Bo to wszystko nasze. Więc fakt, że dostaniemy łaskawie zdigitalizowane zbiory wcale mnie nie satysfakcjonuje. To tak jakby złodziej ukradł Ci obrazy, a ty się cieszysz bo po czasie podarował Ci ich zdjęcia. To płaszczenie się przed rezunami jest hańbą dla Polski.