Polski działacz z Wileńszczyzny o marszałku Senatu RP: Podczas rozmowy widzę małą Polskę, a wielką Litwę [+VIDEO]

Stanisław Pieszko, delegat na Zjazd Związku Polaków na Litwie, niegdyś wiceprzewodniczący organizacji, a w przeszłości działacz na rzecz autonomii Wileńszczyzny, w zdecydowanych słowach ocenił postawę elit III Rzeczypospolitej wobec rodaków żyjących na Wileńszczyźnie.

Pieszko powiedział podczas Zjazdu, że państwo litewskie realizuje „program wynarodowienia Polaków na Litwie”. Jak zaznaczył, realizują go nacjonaliści litewscy „od prawa do lewa”.

„Polscy politycy i polska władza, faktycznie milcząc, sprawiają zagrożenie dla polskiego szkolnictwa i faktycznie zapominają o traktacie polsko-litewskim” – ocenił polski działacz z Wileńszczyzny.

Stanisław Pieszko przywołał też rozmowę ze znanym z prolitewskiego nastawienia marszałkiem Senatu RP Bogdanem Borusewiczem. „Widząc Pana, widzę małą Polskę, a wielką Litwę”.

wilnoteka.lt / YouTube.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. beresteczko1651
    beresteczko1651 :

    To jest tak smutne, że aż trudno komentować. Oczywiście, że Polska a właściwie warszawska administracja, prowadzi politykę prolitewską i proukraińska, podczas gdy oba te kraje z pełną premedytacją prowadzą politykę antypolską, ponieważ zdają sobie sprawę, że dobrze rządzona, silna Polska zdominowałaby region a co za tym idzie Litwę i Ukrainę. Od tysiącleci polityka polega na tym, żeby być jak najsilniejszym przede wszystkim kosztem swoich najbliższych sąsiadów. Bo im oni będą słabsi, nasz kraj będzie bezpieczniejszy. Polska nie jest w stanie rosnąć w siłę kosztem Niemiec i Rosji, ale dodatkowe osłabianie się na rzecz takich państw jak L. czy U. to po prostu sabotaż i mam nadzieję, że winni takiego stanu rzeczy staną przed polskim sądem. A co do stwierdzenia p. Pieszko to tak, Polska reprezentowana przez moralnych i intelektualnych karłów jest żałośnie mała, nawet wobec takiej Litwy czy Ukrainy.