„Polski czosnek” z… Egiptu. Nieprawidłowe oznakowania żywności w co trzecim sklepie w Polsce

W co trzecim sklepie w Polsce skontrolowanym przez Inspekcję Handlową stwierdzono nieprawidłowości przy znakowaniu produktów – podaje UOKiK. Przykładowo, polski seler sprzedawano jako holenderski, a egipski czosnek jako pochodzący z Polski.

Urząd Ochrony Klientów i Konsumentów poinformował we wtorek o wynikach kontroli Inspekcji Handlowej w 18 sieciach handlowych, w ramach której skontrolowano 96 sklepów. Nieprawidłowości stwierdzono w przypadku 31 sklepów, czyli w zasadzie w co trzecim. Dotyczyło to sieci: Aldi, Auchan, Biedronka, Dino, Hipermarket Bi1, Intermarché, Kaufland, Lewiatan, Lidl, Netto, Polo Market, Stokrotka i Tesco.

Według komunikatu UOKiK, 118 partii warzyw i owoców (10,2 proc. skontrolowanych)było błędnie oznakowanych krajem pochodzenia. Ponadto, 61 produktów (5,2 proc. skontrolowanych) było oznakowanych innym krajem pochodzenia, niż wynikało to z dokumentów lub oznaczeń na opakowaniach. W 31 przypadkach niezgodnie z prawdą twierdzono, że dane produkty pochodzą z Polski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Przykładowo, w komunikacie UOKiK podaje, że w jednym ze sklepów „rzekomo polski seler pochodził z Holandii, o czym informowało opakowanie”. W inny, wywieszki przy czosnku głosiła, że pochodzi on z Polski, podczas gdy z faktury wynikało, że jest z Egiptu.

Urząd zwrócił też uwagę na sprzedawanie warzyw „zsypanych”, tj. pochodzących z kilku różnych krajów i sprzedawanych razem. „Na przykład cebula pochodziła jednocześnie z Polski, Francji, Holandii i Słowacji, a konsument nie wiedział, który z krajów jest właściwy” – twierdzi UOKiK. Dodano, że 9 partii w ogóle nie miało informacji o kraju pochodzenia.

Przeczytaj: Biedronka sprzedawała ziemniaki z Niemiec jako Polskie. Rolnicy: to celowe działanie [+FOTO]

Zgodnie z przepisami unijnymi, krajem pochodzenia powinny być oznakowane między innymi świeże owoce i warzywa, miód, wino, jaja czy oliwa z oliwek, ryby i owoce morza, jak również mięso: wołowina i cielęcina, pakowana wieprzowina, mięso kozie, baranina oraz drób. Polskie przepisy dodatkowo określają wymóg podawania kraju pochodzenia wieprzowiny, mięsa koziego, baraniny czy drobiu sprzedawanego na wagę, jak również ziemniaków – także tych pakowanych. Dość dobrowolne jest z kolei znakowanie produktów oznaczeniem „Produkt Polski”, gdyż mogą one zawierać do 25 proc. składników importowanych, jeśli są to surowce, które nie są produkowane w Polsce (np. rodzynki).

Czytaj także: Rolnicy podmienili w Biedronce zagraniczne jabłka na polskie. Nagranie bije rekordy popularności [+VIDEO]

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz