Czterech policjantów ze Szczecina usłyszało zarzuty w związku z pobiciem obywatela Ukrainy. Jeden z nich trafił na miesiąc do aresztu – poinformował we wtorek Polsat News.
Do pobicia Ukraińca w jednym ze szczecińskich komisariatów miało dojść w sobotę, czyli w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Został on zatrzymany w jednym ze sklepów, do którego policjanci udali się po doniesieniu o kradzieży. Ponadto podejrzewany o kradzież mężczyzna miał wulgarnie odnosić się do jednej z ekspedientek.
Jak twierdzi Polsat News, na komisariacie jeden z policjantów miał zaatakować Ukraińca pałką teleskopową w celu wymuszenia na nim zeznań bądź przyznania się do winy. Cudzoziemiec złożył skargę na funkcjonariuszy. W efekcie sprawą zajęło się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Już w poniedziałek czterech policjantów usłyszało zarzuty. Jeden z nich jest podejrzany o uszkodzenie ciała Ukraińca. Cała czwórka usłyszała zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie oraz przekroczenia uprawnień. Nieoficjalnie chodzi o podanie nieprawdziwych informacji w protokole przesłuchania. Funkcjonariuszom grożą kary od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Polsat News opublikował zdjęcia Ukraińca, na których widać podbiegnięte krwią rany tłuczone na jego głowie.
W poniedziałek sąd zdecydował też o umieszczeniu jednego z policjantów w areszcie tymczasowym na miesiąc z możliwością wyjścia za kaucją w wysokości 20 tys. złotych. Prokuratura zapowiedziała odwołanie się od postanowienia sądu i wniosek o bezwzględny areszt. Pozostali mają oni dozór policyjny i zakaz kontaktu z pokrzywdzonym.
Wszyscy funkcjonariusze zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych, a jeden z nich złożył raport o natychmiastowe zwolnienie ze służby. Jeden z zamieszanych w sprawę funkcjonariuszy to syn komendanta miejskiego policji w Szczecinie.
CZYTAJ TAKŻE: Łódzkie: prokuratura wyjaśni przyczynę śmierci Ukraińca podczas policyjnej interwencji
Kresy.pl / polsatnews.pl






























