Wiceburmistrz Michałowa (podlaskie) Konrad Sikora podzielił się z niemiecką prasą plotką o trupach migrantów pływających w niewielkiej rzece Świsłocz, położonej na granicy między Polską a Białorusią. Gdy Straż Graniczna zdementowała jego doniesienia, nabrał wody w usta.

Jak pisze portal Wirtualna Polska, w niemieckich sieciach społecznościowych szerokim echem odbił się wywiad, którego wiceburmistrz Michałowa Konrad Sikora udzielił magazynowi „Focus”. Urzędnik kwestionował w nim dane odnośnie liczby odnalezionych na granicy polsko-białoruskiej zmarłych migrantów, podawane przez Straż Graniczną. Według niego zmarło tam nie 10 a minimum 70 osób, a „być może nawet 200”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Kilka dni temu usłyszałem historię o granicznej rzece Świsłocz. Podobno w wodzie pływają trupy. A trupy też są popychane z boku na bok. Tam i z powrotem, między Białorusią a Polską. Żadna ze stron nie chce ich wydostać” – mówił w wywiadzie Świsłocz. Nic dziwnego, że „Focus” opatrzył swój reportaż o aktualnym kryzysie imigracyjnym tytułem „W rzece pływają trupy”.

Według Wp.pl „publikacja zrobiła wrażenie na niemieckich czytelnikach”, tekst zyskał w mediach społecznościowych wiele udostępnień i komentarzy. Portal pisze, że niemieccy internauci nie obwiniali Polski za opisywaną sytuację; jako winnego wskazywali Łukaszenkę i irytowali się, że „niemiecki socjal” ma tylu amatorów.

Doniesienia wiceburmistrza Michałowa zdementowała wczoraj Straż Graniczna.

Wirtualna Polska dopytała Straż Graniczną, które z informacji podawanych przez Sikorę były nieprawdziwe, czy w Świsłoczy znajdowano ciała migrantów i czy były próby nielegalnego przekraczania granicy na rzece. SG odpowiedziała, że w Świsłoczy nie znaleziono żadnych zwłok, a w ostatnim czasie miały miejsce próby przekroczenia granicy na rzece przez grupy migrantów od kilku do kilkudziesięciu osób. „Przekroczenia miały miejsce na płytkich odcinkach rzeki. Nie było w związku z tymi zdarzeniami żadnych sytuacji, w których doszłoby do jakiegokolwiek wypadku z udziałem uchodźców” – przekazała Straż Graniczna.

Wiceburmistrz Sikora do tej pory nie wytłumaczył się z rozpowszechniania niesprawdzonych informacji. Jak pisze Wp.pl, od środy nie odpowiada na wiadomości, nie odbiera telefonu, a w sekretariacie gminy Michałowo urzędnicy przekonują, że Sikora jest cały czas na spotkaniach i rozmowa z nim nie jest możliwa.

CZYTAJ TAKŻE: Przy granicy z Białorusią znaleziono zwłoki trzech osób

Kresy.pl / wp.pl / onet.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz