Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie dotyczące praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Premier Peter Magyar zaznaczył jednak, że Węgry nie poprą przyspieszenia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Ostateczna decyzja w sprawie kolejnego etapu rozmów wymaga zgody wszystkich państw członkowskich UE.
W środę premier Węgier Peter Magyar poinformował, że Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co może umożliwić Węgrom poparcie otwarcia pierwszego rozdziału rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską.
„Osiągnęliśmy pełne porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturowych i politycznych 100 tys. obywateli mniejszości węgierskiej. Porozumienie jest wynikiem kilkutygodniowych intensywnych negocjacji na poziomie węgiersko-ukraińskim” — napisał premier Węgier Peter Magyar na Facebooku.
W brytyjskim parlamencie odbędzie się okrągły stół poświęcony inicjatywie UK/EU-Ukraine Defence Innovation Corridor, czyli mechanizmowi mającemu ułatwić brytyjskim i europejskim firmom technologicznym współpracę z ukraińskim sektorem obronnym.
Spotkanie zaplanowano na 23 czerwca 2026 roku w Portcullis House w Westminsterze. W wydarzeniu mają wziąć udział parlamentarzyści, przedstawiciele przemysłu obronnego oraz strona ukraińska.
Kyryło Budanow przyjechał do Warszawy na rozmowy z przedstawicielami polskich władz. Głównym tematem spotkania w MSZ była decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
W piątek Kyryło Budanow, bliski współpracownik prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, spotkał się z sekretarzem stanu w MSZ Marcinem Bosackim. Tematem rozmowy była decyzja o nadaniu Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowego miana „Bohaterów UPA”.
Według informacji przekazanych przez MSZ spotkanie odbyło się na prośbę strony ukraińskiej. Budanowowi towarzyszyli jego zastępcy: Iryna Wereszczuk i Serhij Kysłycia.
Stany Zjednoczone chcą latem 2028 roku zaprezentować elementy systemów energii skierowanej rozwijanych dla tarczy Golden Dome for America.
Amerykański resort obrony przekonuje, że podstawy technologii są już gotowe, a głównym zadaniem pozostaje ich integracja, zwiększenie skali produkcji i dostosowanie do działania w systemie obrony przeciwrakietowej.
SBU i Policja Narodowa rozbiły osiem nowych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy procederu oferowali poborowym fałszywe dokumenty, fikcyjne orzeczenia o niezdolności do służby i pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. (more…)
5 czerwca Kościół Katolicki wspomina świętego Bonifacego, benedyktyńskiego mnicha, biskupa, misjonarza i męczennika, nazywanego „apostołem Niemiec”.
Urodził się około 675 roku w Anglii, prawdopodobnie w Wesseksie. Na chrzcie otrzymał imię Winfryd, a imię Bonifacy otrzymał później od papieża Grzegorza II.
Od młodości odczuwał powołanie do życia zakonnego. Wstąpił do benedyktynów, najpierw w opactwie w Exeter, a następnie w Nursling. Tam zdobył wykształcenie, przyjął święcenia kapłańskie około 30. roku życia i został kierownikiem miejscowej szkoły.
Jedynym dopuszczalnym działaniem powinno być dozbrojenie polskiej armii, wszelkie inne działania jak budowa amerykańskich baz stawia nas w roli protektoratu.
Pisałem tu kilka miesięcy temu. Jeśli USA rozlokują przy granicy z Rosją znaczne siły lotniczo-rakietowe, to powtórzy się wariant kryzysu kubańskiego. Teraz pytanie co chcą USmany tu przechowywać. Jeśli amunicję do samolotów, to mamy przerąbane. Będą chcieli rozpętać wojnę ostateczną.
Ameryka chce przetrwać. Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach dobrobyt i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji.
Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić, kiedy gospodarka na Nowym Kontynencie przegrywa nie tylko z gospodarką europejską ale z azjatycką, a przemysł zbrojeniowy USA przestaje przewyższać swoim potencjałem ciężki przemysł rosyjski? Nadzieja tylko w drukarniach pieniędzy, a reszta świata niech pracuje dla USA.
Dwie wojny światowe wyniosły USA na szczyt świata. Trzecia musi nadejść, aby Imperium Chaosu z tego szczytu nie spadło. Anglosyjon ma pozostać najwyższą górą świata.
Rosja i Chiny stanowią teraz największą konkurencją dla tych planów, Indie i Brazylia to następna kolejność. Jak pozbyć się najpierw jednego, potem drugiego konkurenta?
Narzędziem, jakim można się posłużyć, jest Europa. To też konkurent. Należy go zmusić do wojny z Rosją,a wydaje się to możliwe, w krajach europejskich panują przecież rządy utworzone przez marionetki anglosyjonu. Te kukiełki gotowe są poświęcić nie tylko narodowe interesy ich ojczyzn (które zresztą już dawno nie istnieją) ale zwyczajnie wystawić na ryzyko życie ludzi w tych krajach, te sprzedawczyki w zamian za wygodne i dostatnie życie na świeczniku, a w przypadku przegranej pewność schronienia za oceanem, sprzedają każdego swojego obywatela. A propaganda pracuje po to, żeby ten ogłupiony obywatel dał się zaprowadzić jak cielę na śmierć. Za Amerykę.
czy uda się, aby narody wschodnioeuropejskie uderzyły na Rosję i w ten sposób popełniły zbiorowe samobójstwo dla korzyści USA i ku radości anglojęzycznych milionerów?
Przeszkodą jest Rosja.
Oczywiście jest to szaleńcza kalkulacja: uzbroić i zachęcić banderowców do napaści na Zadniestrze, a Polaków i Litwinów do wspólnego uderzenia na Królewiec. Jednak to nie jest niemożliwe, a nawet jeżeli się nie uda, to i tak będzie dobrym powodem do ponownego oskarżenia Rosji o agresję. Nastąpią jeszcze lepsze sankcje, które co prawda Rosji nie zaszkodzą, ale Europie na pewno i stary kontynent znowu znajdzie się na łasce i niełasce Yankees. (Stracimy następne trzy miliony miejsc pracy) Znowu zagra stara sztuczka: – prosimy o pomoc USA przeciwko Rosji. Naturalnie Polska będzie pierwszym proszącym. Zresztą już jest.
Obecna polityka zagraniczna POLSKOJEZYCZNEGO RZĄDU I GŁUPICH GENERAŁÓW to prośby o lokację sił NATO w Polsce i o tarczę czyli starania o śmierć dla wszystkich Polaków. A co ciekawe Polacy to akceptują – tak wspaniale działa propaganda Main Stream, że ludność nad Wisła nie ma pojęcia, że ich elity pracują na rzecz samozagłady. Każdy głos na PiS lub PO to głos za wojną, to głos przeciwko życiu narodu polskiego.
zodło: WOLNA POSKA.PL