Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Litwa prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie potencjalnego umieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na swoim terytorium, poinformował we wtorek minister obrony tego kraju.
„Dyskusje trwają” – powiedział dziennikarzom minister obrony narodowej Robertas Kaunas, odnosząc się do ewentualnego uczestnictwa swojego państwa w ścisłej współpracy strategicznej z USA. Jak zapewnił - „Litwa z pewnością nie stoi z boku” - zacytował portal Politico. Na drodze ewentualnej dyslokacji tego rodzaju arsenału na Litwę stoi jednak pewna przeszkoda prawno-formalna.
Jak przypomniał Politico konstytucja Litwy zabrania jej posiada broni masowego rażenia, czy też stacjonowania tego rodzajów systemów uzbrojenia innego państwa na jej terytorium. Jednak prezydent Gitanas Nausėda zaproponował już nowelizację ustawy zasadniczej, powołując się na obecne zagrożenia dla bezpieczeństwa małego państwa.
Armia Stanów Zjednoczonych próbuje przyspieszyć integrację dronów, systemów antydronowych, obrony powietrznej i rozpoznania. Według „Financial Times” impulsem do zmian stały się doświadczenia Ukrainy, zwłaszcza system zarządzania walką Delta.
Jak opisuje „Financial Times”, w Stanach Zjednoczonych zorganizowano Project Jailbreak — duży wojskowy hackathon, którego celem było połączenie różnych systemów używanych przez armię tak, aby mogły szybciej wymieniać dane i działać w ramach jednego środowiska. W przedsięwzięciu uczestniczyły największe firmy zbrojeniowe i technologiczne, w tym Anduril, Boeing, General Dynamics, L3Harris, Leidos, Lockheed Martin, Northrop Grumman, Palantir, Perennial Autonomy oraz RTX.
Zadaniem inżynierów było rozwiązanie problemu, z którym amerykańskie siły zbrojne zmagają się od lat: sprzęt, sensory, drony i systemy dowodzenia pochodzą od różnych producentów i często nie komunikują się ze sobą wystarczająco sprawnie. W warunkach bojowych oznacza to wolniejszy obieg informacji i większe obciążenie dla żołnierzy.
BlueBird Tech rozpoczęła współpracę z ukraińskim biurem konstrukcyjnym nad krajowymi bombami kierowanymi. Firma zapowiada prace nad technologią, prototypami oraz przygotowaniem produkcji seryjnej. Aktualnie ukraińskie siły korzystają głównie z amerykańskich JDAM-ER.
Na Ukrainie firma technologiczna BlueBird Tech ogłosiła rozpoczęcie współpracy z jednym z czołowych krajowych biur naukowo-projektowych w celu opracowania i uruchomienia masowej produkcji ukraińskich bomb lotniczych kierowanych — podało biuro prasowe spółki.
Projekt ma służyć rozwojowi precyzyjnych środków rażenia z powietrza, które zwiększą możliwości Sił Zbrojnych Ukrainy w warunkach rosnącego znaczenia broni dalekiego zasięgu na współczesnym polu walki.
Eskalacja zbrojna jaką Izraelczycy rozpoczęli w Libanie miała wywołać wściekłość prezydenta USA, który miał wylać ją na premiera Binjamina Netanjahu w czasie rozmowy telefonicznej.
Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z Netanjahu w poniedziałek, a więc równo tydzień po ogłoszeniu przez niego nowej operacji ofensywnej na terytorium Libanu. Jak twierdzi portal Axios w czasie rozmowy miało dojść do wybuchu amerykańskiego prezydenta, który w ostrych słowach zwrócił się do swojego sojusznika, krytykując jego agresywne działania.
Według źródeł Axiosa zaznajomionych z treścią rozmowy, Trump oskarżył Netanjahu o niewdzięczność i zaatakował go wprost, mówiąc: „Jesteś pie***ym wariatem. Siedziałbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię teraz nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu” - przytoczył za amerykańską redakcją portal libańskiej Al Mayadeen. "Co ty, k***a, robisz?" - miał zwrócić się do izraelskiego premiera Trump.
Rosyjski portal Abzats opublikował we wtorek wypowiedź Maksima Szingarkina, przedstawianego jako ekspert ds. uzbrojenia jądrowego, który skomentował doniesienia o możliwym rozmieszczeniu amerykańskiej broni nuklearnej w kolejnych państwach NATO. Według Szingarkina w takim scenariuszu Polska i państwa bałtyckie stałyby się „legalnymi celami” Rosji.
W maju do sądów Unii Europejskiej trafiły kolejne pozwy składane przez przedstawicieli rosyjskich elit objętych sankcjami po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród osób domagających się zniesienia ograniczeń znajdują się członkowie rodzin najwyższych urzędników Kremla, znani rosyjscy artyści oraz osoby powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Jedną z osób, które skierowały sprawę do sądu, jest Tatiana Nawka, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym i żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Z dokumentów, do których dotarła agencja TASS, wynika, że zaskarżyła ona nałożone na nią sankcje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nawka została objęta ograniczeniami w czerwcu 2022 roku w ramach szóstego pakietu sankcji wobec Rosji.
Może Cię zainteresować: UE może objąć sankcjami patriarchę Cyryla
TO JUŻ ZLIKWIDOWANO BIEDĘ W POLSCE ŻEBY UKROPY WYDAWAŁY NASZE PIENIĄDZE NA POPIERANIE FASZYZMU?.Schedyna po przegranych wyborach pod sąd za zdradę Polskich interesów narodowych.
Aha, czyli niezależne media kłamią bo obnażają patologię kijowskiego reżimu, a TVP, TVN i inne mainstreamowe media są prawdomówne.
Jedna propaganda na kolejną. Czyli stopień ogłupienia nie zmaleje 😀
Nie martwcie się panowie, wasze podatki są skierowane ku waszemu dobru na walkę z RF (i widocznie część do czyjeś kieszeni).
To mniejszości na Litwie,Łotwie,Estonii nie mają dostępu do informacji? Czy niema ma tam TV,Radia,Internetu,Prasy? Ta rzekoma walka z rosyjską propagandą to tylko pretekst dla kontrofensywy propagandy medialnej interesów USA. Sukces rosyjskiej RT która pokazuje alternatywny przekaz musiał zaniepokoić samozwańczych władców świata z USA które to kontrolują media, a więc i odpowiedni dla interesów USA przekaz.
Dzięki anglojęzycznej RT ludzie mogli dowiedzieć się dużo wcześniej (zanim odkryły to media zachodu) ,że w Syrii niema walki Assada z ludem ale z hordami najemników islamskich przesyłanych do Syrii przez granice Libii,Turcji(członka NATO),Kataru.
Tylko dzięki różnym żródłom informacji można się czegoś dowiedzieć.
Prawdę mówić łatwo i przyjemnie. A kiedy kłamiesz, to potrzeba coś, co potwierdzi te kłamstwo. W wieku internetu i wolnego dostępu do większości informacji, oraz wielu kamer z telefonów, podporządkować całą historię kłamstwa jest bardzo trudno. Więc zachodnie media opierają się na zasadę “prawda, bo większość tak mówi” no i owszem na swym autorytecie i zasadzie, że ludzie są leniwi – wystarczy zobaczyć ich ograniczoną informację, i widzowi niby wszystko jasne. No i owszem fale kłamstw – jeden fałsz za drugim, szybko zapominając o starym, tak by człowiek się zagubił i nie myślał wgłębiać się w prawdę starego. A RT cały czas trzyma oko np na katastrofie MH17.
Bielsat 2.0
szkoda czasu
Alem się uśmiał jak norka: “celem jest zapewnienie mieszkańcom Rosji i członkom mniejszości rosyjskojęzycznej w krajach Europy Wschodniej dostępu do „prawdziwej, rzetelnej informacji”.” No faktycznie, mamy w Polsce media nadające “prawdziwą i rzetelną informację” tak samo, jak najszybsze koleje na świecie.
Pomysł o tyle głupi, że 1) w Rosji swobodnie działają zachodnie media, a jak ktoś interesuje sie aktywnie, to ma jeszcze Internet. 2) cała prozachodnia rosyjska scena “demokratyczna” rządziła Rosją w latach 90 – a był to czas katastrofy. Zapewne ją będzie szczekaczka Schetyny promować, a to nie będzie sprzyjać wzbudzeniu zaufania. 3) spójną i logiczną wersję wydarzeń trudniej przedstawić kłamcy. np. bajeczki, że sepy same się ostrzeliwują.
“Przeciwdzialac rosyjskiej propagandzie” – to znaczy neobanderowcow nazywac “demokratami”, lecz antyfaszystow – “agentami FSB” i “separartystamy-terorystami”. Video: kobieta placzy, ze “separartysty” odwodza swoe czolgi do tylu od ukrainskich pozycji. https://www.youtube.com/watch?v=ae9ub5ekyOI