Portugalia, która z początkiem roku przejęła prezydencję w Unii Europejskiej chce „paktu” ustalającego warunki przymusowego przesiedlania imigrantów między państwami unijnymi.

Rząd Portugalii poinformował, że rozpoczął we wtorek rozmowy z ministrami „różnych państw” członkowskich UE na temat budowy mechanizmu, który zakładałby obligatoryjne odbieranie przez wszystkich członków nielegalnych imigrantów zgromadzonych w niektórych krajach. Informację tę przekazała w środę agencja informacyjna Reutera.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1109.18 PLN    (5.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Portugalczycy rozpoczęli swoje konsultacje od Grecji. To państwo najbardziej dotknięte od 2015 r. przez kryzys migracyjny jaki nastąpił wtedy gdy milionowe masy mieszkańców Azji i Afryki ruszyły do Unii Europejskiej na wieść o jej liberalnym reżimie granicznym i zabezpieczeniach socjalnych dostępnych dla ubiegających się o status uchodźcy w państwach unijnych. Greccy politycy należeli w ubiegłych latach do największych zwolenników przymusowego przewożenia tego rodzaju nielegalnych migrantów między poszczególnymi państwami Unii.

Portugalskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych napisało w specjalnym oświadczeniu, że kryzys związany z wzmożonym napływem do niektórych państw UE imigrantów spoza niej może być rozwiązany tylko w ramach „solidarności między państwami”, a „taka solidarność nie może być dobrowolna”. Według Portugalczyków owa „solidarność” powinna być „elastyczna ale obowiązkowa”.

Minister spraw wewnętrznych Portugalii zapowiedział już rozmowy z reprezentantami Włoch i Malty, które wpuszczają na swoje terytorium nielegalnych migrantów, ale też Polski i Węgier, które agencja Reutera określona mianem „niechętnych” koncepcji „relokacji”. Temat ten pojawi się na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej na szczeblu ministrów spraw wewnętrznych jakie odbędzie się 28 stycznia.

Kryzys imigracyjny wybuchł w 2015 r. kiedy to na obszar państw unijnych wkroczyło nielegalnie 1,2 mln migrantów z państw azjatyckich i afrykańskich, którzy złożyli wnioski o azyl. W kolejnych latach ich liczba utrzymywała się na poziomie kilkuset tysięcy, w roku 2019 spadając do 139 tys.

Władze państw zachodnioeuropejskich, szczególnie Niemiec traktowały wszystkich jako potencjalnych uchodźców i domagały się stosowania polityki otwartych granicy. Politykę ochrony terytorium państwowego zastosowały natomiast Węgry, które wybudowały trwałą zaporę na swojej granicy z Serbią skąd przenikali migranci. Budapeszt był w swojej polityce wspierany przez pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej, które uniemożliwiły przeforsowanie mechanizmu przymusowego przewożenia nielegalnych imigrantów z obszaru tych państw, które zdecydowały się na ich wpuszczenie, na terytorium pozostałych państw członkowskich. Czołowymi promotorami tego rozwiązania były Niemcy, Grecja, Hiszpania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 2018 r. państwa Grupy Wyszehradzkiej skutecznie zablokowały mechanizm tak zwanej relokacji migrantów. Pod koniec zeszłego roku premier Węgier Viktor Orbán ostrzegał, że mechanizm uzależnienia wypłat środków z unijnego budżetu od oceny „praworządności” w państwach członkowskich przez eurokratów może zostać wykorzystany przez władze UE do represjonowania państw blokujących „relokację” nielegalnych migrantów.

reuters.com/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz