Powołując się na anonimowych dyplomatów państw europejskich publicyści Politico sugerują, że USA przestaje być ich sojusznikiem, a może być przeciwnikiem

“Wojna ma to do siebie, że zmusza ludzi do wybrania strony. A Donald Trump, jaki widzi to wielu w Europie, bierze stronę Władimira Putina” – otwierają swój artykuł Tim Rossi i Jacopo Barigazzi. Wedłu nich “siedem dni interwencji” Trumpa w konflikt rosyjsko-ukraiński “urzeczywistniło koszmary Ukraińców i wielu ich sojuszników, wywracając do góry nogami transatlantyckie stosunki, które były podstawą bezpieczeństwa europejskiego od 1945 roku”.

W artykule konstatuje się, że “politycy europejscy zaczynają pojmować, jak głęboko zmienił się ich świat”, a postawa trumpowskich Stanów Zjednoczonych wobec nich będzie wahać się do sceptycyzmu po wrogość.

Publicyści nazywają wtorkowe rozpoczęcie amerykańsko-rosyjskich negocjacji w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie “otwartym kwestionowaniem faktu niesprowokowanej inwazji Putina” na Ukrainę, co “zszokowało nawet najbardziej lojalnych przyjaciół Ameryki w regionie”.

Czytaj także: Putin zaskoczony “powściągliwością Trumpa” wobec “niegrzecznych sojuszników”

„Mamy teraz sojusz między rosyjskim prezydentem, który chce zniszczyć Europę, a amerykańskim prezydentem, który również chce zniszczyć Europę” – miał powiedzieć cytowany w artykule Politico anonimowy “europejski dyplomata”. Według portalu “podczas wewnętrznych dyskusji w Brukseli niektórzy dyplomaci” wypowiadają właśnie takie opinie.

Podejście nowej amerykańskiej administracji do Ukrainy portal określa jako “druzgocące” dla polityków starego kontynentu. Publicyści Politico mają mu za złe nie tylko cła nałożone na europejską stal i aluminium, pretensje do kontroli nad należącą do Danii Grenlandią, czy krytykę instytucji Unii Europejskiej. Według nich Amerykanie “sprzedali Ukrainę jeszcze przed rozpoczęciem rozmów pokojowych, odwołali historyczne zobowiązania Ameryki do zapewnienia bezpieczeństwa w Europie i powitali Putina z powrotem na arenie międzynarodowej”.

“Nowa rzeczywistość dociera do Brukseli: USA po prostu nie są po naszej stronie.” – uznali autorzy artykułu, przytaczając oświadczenie polityków głównonurtowych, jak określają, “proeuropejskich” partii w Parlamencie Europejskim. W ramach niego politycy centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Socjaliści i Demokraci (S&D), liberalnej frakcji “Odnówmy Europę” (RE) i Zieloni oświadczyli: „Europa nie może już w pełni polegać na Stanach Zjednoczonych w obronie naszych wspólnych wartości i interesów”.

„Bezpieczeństwo Ukrainy to bezpieczeństwo Europy – zapisano w tym oświadczeniu – Unia Europejska i jej państwa członkowskie nie mają innego wyjścia, jak podjąć natychmiastowe działania, wraz z NATO i podobnie myślącymi sojusznikami spoza UE, aby zainwestować w bardziej wydajną i zintegrowaną architekturę bezpieczeństwa i obrony Europy”.

W artykule podkreślono nie przyłączenie się do tego stanowiska przez prawicowych Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), którzy nie zgodzili się z oceną USA zawartą w oświadczeniu. Wśród przeciwników krytyki USA znalazł się też w tekście anonimowy “wysoki rangą polski urzędnik”, który argumentował, że “Trump nie chciał opuścić NATO ani podzielić Europy”, lecz “chce, aby Europa wzięła na siebie większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo, aby wzmocnić NATO”. 

“W Kijowie Zełenski początkowo próbował odwołać się do komercyjnych instynktów Trumpa jako dewelopera nieruchomości, oferując udział w kluczowych minerałach Ukrainy, takich jak lit, w zamian za dalsze wsparcie wojskowe. Wydaje się, że to się nie powiodło, ponieważ Trump żąda teraz dostępu do minerałów jako zaległej zapłaty za pomoc, którą USA już dostarczyły.” – opisuje Politico. Jego publicyści wypominają mu naciski na przeprowadzenie wyborów prezydenckich na Ukrainie.

Publicyści konstatują, że Trump definiuje interesy USA inaczej niż europejscy politycy, a James Nixey, dyrektor ds. Rosji i Eurazji w londyńskim think tanku Chatham House oskarża amerykańskiego prezydenta o skłonność do “dawania Rosji wszystkiego, czego chce”.

politico.eu/kresy.pl

 

 

Tagi: , , , , , ,
forma płatności