Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Władimir Putin podczas spotkania z żołnierzami na Kremlu stwierdził, że w wojnie na Ukrainie uczestniczy ponad 700 tys. rosyjskich wojskowych. Przyznał również, że ukraińskie uderzenia dronowe powodują „szkody gospodarcze” w Rosji, ale przekonywał, że ich skutki są szybko usuwane.
Rosyjski polityk Władimir Putin w piątek podczas spotkania z rosyjskimi żołnierzami na Kremlu odniósł się do coraz częstszych ukraińskich ataków dronowych na cele położone w głębi Rosji — podał „The Moscow Times”, powołując się na AFP. Rosyjski przywódca twierdził, że ich celem jest destabilizacja sytuacji wewnętrznej w jego kraju.
Wysłanie pociągu wojskowego z Francji do Polski wymaga obecnie 45 dni — podało francuskie BFM Business. Unia Europejska chce skrócić procedury do trzech dni, tworząc rozwiązania określane jako „wojskowa strefa Schengen”. Ma to zwiększyć zdolność państw europejskich do szybkiego przerzutu wojsk i sprzętu w razie zagrożenia ze strony Rosji.
Francuskie BFM Business zwraca uwagę na problem mobilności wojskowej w Europie. Według sobotniego materiału stacji wysłanie pociągu wojskowego z Francji do Polski wymaga obecnie 45 dni. Unia Europejska chce skrócić ten czas do trzech dni.
Chargé d’affaires Piotr Łukasiewicz powiedział, że Polska jest wdzięczna Ukrainie i jej żołnierzom za obronę pokoju w Europie. Jego wypowiedź padła w czasie kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich, wywołanego decyzją strony ukraińskiej o nadaniu jednej z jednostek nazwy „Bohaterów UPA”.
Podczas oficjalnego uruchomienia III fazy Programu Wsparcia Zarządzania Finansami Publicznymi na Ukrainie pełniący obowiązki chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz podziękował ukraińskim żołnierzom za obronę pokoju w Europie — podał portal Slawa.
Program EU4PFM dotyczy wsparcia zarządzania finansami publicznymi na Ukrainie. W czasie uroczystości polski dyplomata mówił, że ukraińscy żołnierze bronią nie tylko własnego państwa, ale także całej Europy.
Ukraina chce uzyskać od sojuszników dodatkowe 20 mld dolarów pomocy wojskowej przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze. Według wysokiego rangą ukraińskiego urzędnika środki mają pomóc utrzymać przewagę na polu walki i kontynuować ataki na cele na terytorium Rosji. (more…)
Oddziały rosyjskiej armii zinfiltrowały w piątek Konsantynówkę. Miasteczko położone już kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska, jednego z dwóch ostatnich dużych miast Donbasu nie zajętych jeszcze przez Rosjan.
O udanej infiltracji zakomunikowały sam Siły Zbrojne Ukrainy. Przyznały on, że Rosjanie przełamali linię obrony i przedarli się aż do samego centrum miasteczka. W piątek szacowały liczbę rosyjskich żołnierzy w centrum miasta na 100-250, jak podała Wirtualna Polska. Do infiltracji miało dojść poprzez rzucenie do walki małe pododdziały, ale operujące samodzielnie w dużej liczbie. "Wobec tego, jak rozwija się sytuacja, z czasem problemów będzie więcej. Do końca lata możliwość utraty Konstantynówki jest realna" - WP przytoczyła wypowiedź jednego z ukraińskich dowódców.
Już w niedzielę Rosjanie twierdzili, że kontynuują zajmowanie kolejnych obszarów w miasteczku. „W osiedlu Konstantynówka w Donieckiej Republice Ludowej grupy szturmowe 3. i 8. Armii oraz 3. Korpusu Armijnego prowadzą aktywne działania ofensywne, kontynuując niszczenie okrążonych formacji Sił Zbrojnych Ukrainy w południowo-zachodniej części miasta.” - poinformowało w niedzielę rosyjskie Ministerstwo Obrony, twierdząc, że jego żołnierzy zajęli łącznie 117 budynków, jak przytoczyła agencja Interfax.
Po 33 latach przerwy na trasę Ostrołęka–Łomża wróciły pociągi pasażerskie. Premier Donald Tusk, który uczestniczył w pierwszym przejeździe, zapowiedział bezpośrednie połączenia Łomży z Ostrołęką, Białymstokiem i Olsztynem, a w przyszłym roku także z Warszawą.
W sobotę odbył się pierwszy po 33 latach przejazd pociągu pasażerskiego na trasie Ostrołęka–Łomża. Jednym z pasażerów był premier Donald Tusk, który mówił o przywracaniu połączeń kolejowych w mniejszych ośrodkach.
PiS chce ustawy regulującej wykonywanie zawodu dziennikarza