Były premier Włoch i były prezes Europejskiego Banku Centralnego przyznał Mario Draghi, iż ostatnie wydarzenia skłaniają do wniosku, że Unia Europejska jako podmiot niezbyt liczy się w stosunkach międzynarodowych.
Draghi wystąpił na spotkaniu katolickiego ruchu Komunia i Wyzwolenie, w czasie którego mówił o sprawach politycznych. “Przez lata Unia Europejska wierzyła w to, że jej wymiar gospodarczy z 450 milionami konsumentów pociąga za sobą władzę geopolityczną i w międzynarodowych relacjach handlowych” – słowa włoskiego polityka przytoczył portal TVN24 – “Rok 2025 zostanie zapamiętany jako ten, w którym ta iluzja wyparowała”.
“Musieliśmy pogodzić się z cłami nałożonymi przez naszego największego partnera handlowego i odwiecznego sojusznika – Stany Zjednoczone. Zostaliśmy przez tego samego sojusznika zmuszeni do zwiększenia wydatków militarnych, czyli do decyzji, którą i tak musielibyśmy podjąć, ale stało się to w sposób, jaki prawdopodobnie nie odzwierciedla interesów Europy” – wskazał Draghi.
Przyznał też UE odgrywa “dość marginalną” rolę w negocjacjowaniu politycznego rozwiązania wojny na Ukrainie, choć według niego, “wniosła największy wkład finansowy w wojnę na Ukrainie i najbardziej zainteresowana jest sprawiedliwym pokojem”.
Podkreślił, że Unia “była także widzem” w takich sprawach jak zbrojne działania Izraela w Strefie Gazy czy wojna dwunastodniowa między nim a Iranem, w którą włączyły się zbrojnie Stany Zjednoczone.
Draghi powiedział, że UE nie potrafiła również wpłynąć na politykę Chin i odwieść je do tego, co jego zdaniem jest otwartym wsparciem wysiłków wojennych Rosji. “Chiny stwierdziły, że nie uważają Unii za równorzędnego partnera i wykorzystują swoją kontrolę w dziedzinie ziem rzadkich, by nasza zależność była coraz większa” – cytuje TVN24.
Podsumowując sytuację międzynarodową Draghi ocenił, że tegoroczne wydarzenia pozbawiły “wszelkich złudzeń, że sam wymiar gospodarczy gwarantuje też jakąś formę władzy geopolitycznej”.
tvn24.pl/kresy.pl
































