Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
We wtorek 2 czerwca w Brukseli komisja handlu międzynarodowego Parlamentu Europejskiego zagłosowała za zniesieniem ceł importowych UE na wiele towarów ze Stanów Zjednoczonych. Decyzja ma pomóc we wdrożeniu porozumienia handlowego zawartego w ubiegłym roku z Waszyngtonem i uniknąć powrotu transatlantyckiego sporu celnego.
Ministrowie finansów sześciu największych gospodarek Unii Europejskiej uzgodnili wspólne stanowisko w sprawie pogłębienia unii rynków kapitałowych. Wśród państw popierających przyspieszenie prac znalazła się Polska.
Do rozmów doszło w czwartek w Berlinie w formacie E6, obejmującym Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Polskę i Holandię. Według agencji Bloomberg i Reuters ministrowie finansów tych państw porozumieli się w sprawie poparcia dla bardziej scentralizowanego nadzoru nad rynkami kapitałowymi w UE. Ma to być istotny krok w kierunku integracji rozdrobnionych europejskich rynków finansowych.
Plan zakłada, że część nadzoru nad kluczową infrastrukturą rynku kapitałowego byłaby stopniowo przenoszona z poziomu krajowego do Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych, czyli ESMA, z siedzibą w Paryżu. Chodzi między innymi o większy nadzór unijny nad platformami obrotu, centralnymi kontrpartnerami oraz depozytami papierów wartościowych.
Historyk i politolog Sławomir Dębski ocenił, że część ukraińskiej debaty ma skłonność do przerzucania odpowiedzialności za własne porażki na zewnętrznych winnych. Jego zdaniem Polska powinna liczyć się z tym, że jeśli Ukraina po wojnie nie odzyska wszystkich terytoriów, rozczarowanie w Kijowie może zostać skierowane przeciw Warszawie. (more…)
Intensyfikacja bombardowań oraz nowa operacja sięgająca na północ dalej niż wszystkie ataki lądowe od 2000 roku wywołują ucieczkę z południowego, zamieszkanego przez szyitów przedmieścia libańskiej stolicy.
O ucieczce dużej liczby mieszkańców tego przedmieścia - Dahiji donosi w poniedziałek Al Jazeera. Ma to związek z zapowiedzią izraelskich bombardowań tego osiedla, zamieszkanego przez szyitów, popierających Hezbollah. Około godziny 8 czasu warszawskiego premier Izraela i minister obrony Izraela "wydali wspólne oświadczenie, w którym wydali rozkaz izraelskiej armii zaatakowania południowych przedmieść Bejrutu. Natychmiast po tym ludzie zaczęli pakować, co tylko mogli, i uciekać z tych dzielnic” - przekazał bejrucka korespondentka Al Jazeery.
Korespondentka nakreśliła obraz kryzysu humanitarnego, ponieważ dla uchodźców „nie ma już zbyt wielu miejsc". Jak stwierdziła - "rządowe schrony są już pełne, a wiele osób pozostanie w samochodach, czekając na rozwój sytuacji”.
Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rosselhoznadzor) wprowadza tymczasowe ograniczenia na import owoców pestkowych oraz świeżych winogron z Armenii.
Rosselhoznadzor poinformował, że ograniczenia te dotyczą produktów „pochodzących i wysyłanych z Republiki Armenii”. Dotyczy on następujących owoców wiśni, czereśni, moreli, śliwek, brzoskwiń i nektarynek oraz winogron. Zakaz dotyczy nie tylko wwozu do Rosji, ale też tranzytu przez jej terytorium do innych państw Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Decyzja została podjęta w oczekiwaniu na opracowanie odpowiedniego protokołu zapewniającego bezpieczeństwo wysyłanych produktów, twierdzi rosyjska służba, jak zrelacjonował Interfax.
„Wzrost liczby wykrytych naruszeń wskazuje na konsekwencje likwidacji Ministerstwa Rolnictwa Armenii. W wyniku reformy strukturalnej obowiązki te zostały przeniesione na Ministerstwo Gospodarki. Biorąc pod uwagę, że produkty importowane ostatnio z Armenii nie spełniają wymogów fitosanitarnych EAES i Rosji, można założyć, że Ministerstwo Gospodarki Armenii boryka się z problemami strukturalnymi i nie jest w stanie wywiązać się z ciążących na nim obowiązków po likwidacji Ministerstwa Rolnictwa” - twierdzi Rosselhoznadzor.
W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. Media wskazują, że informację o jego przyjeździe podała jako pierwsza ukraińska kolej Ukrzaliznycia, ale wpis został po chwili usunięty.
W środę 3 czerwca sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. O przyjeździe szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego poinformował ukraiński państwowy przewoźnik kolejowy Ukrzaliznycia, który opublikował zdjęcia z dworca kolejowego w ukraińskiej stolicy.
„Z przyjemnością witamy dziś Sekretarza Generalnego NATO na Dworcu Głównym w Kijowie” — napisano w komunikatorze Telegram.
Przecież to jest Polka. Jej ojciec mówił, że Polska ma pełną możliwość odzyskać Kresy po rozpadzie ZSRR. Tylko, że parchy szechret i lewertow wybiły to z głowy Gorbaczowowi.
Tak w sumie się zastanawiam tylko nie mam wiedzy. Czy Polska nadal może się ubiegać o zwrot zagrabionych wcześniej terytoriów od dzisiaj niepodległych republik?
tak zwane “prawo międzynarodowe” nazywało się jeszcze sto lat temu “prawem wojny”. Ta druga nazwa była odpowiednia bo przynajmniej nie ukrywała czym tak naprawdę są stosunki międzynarodowe – że są to relacje oparte na czystej przemocy. Aby zachować względny spokój zawierane się więc traktaty i umowy międzynarodowe, np. “traktaty o dobrym sąsiedztwie” itp. Czasami są to oświadczenia jednostronne jak np. uznanie państwa albo uznanie granic. Takie akty niemal zawsze służą pewnym wymiernym celom. Np. Niemcy nie uznały polskiej granicy zachodniej bo nagle poczuli wyrzuty sumienia za swoje zbrodnie – oni musieli to zrobić bo inaczej nie dostaliby zgody na zjednoczenie. Uznaje się jakieś państwo po to by np.: zdestabilizować kraj na którego obszarze uznano to nowe państwo. Nie ma jednak znaczenia ile wina wypito przy podpisywaniu takiego traktatu czy na jakim papierze jest podpisany – podstawową i jedyną zasadą “prawa wojny” dzisiaj zwanego “międzynarodowym” jest taka, że “państwa są panami traktatów”. Kiedyś rozumiano to bardzo dobrze – wiedziano, że “prawo” to iluzja, że liczy się tylko wola przedstawicieli danego narodu. Przykładowo głosy, że np: “z Unii Żydowskiej nie możemy wyjść bo to – tamto” są komiczne. Chcemy wyjść, wychodzimy – i nikt nas nie powstrzyma, no chyba, że zagrozi użyciem broni albo wojną gospodarczą. Dzisiaj sytuacja jest inna niż sto lat temu bo powstało żydowsko – masońskie ONZ (które ma służyć wprowadzeniu rządu światowego, ale dopóki na scenie są Rosja i Chiny to nie nastąpi), które służy do uzasadniania polityki silnych państw wobec słabszych. Za pomocą ONZ koordynuje się najczęściej wojnę gospodarczą wobec krajów silnych jak Rosja – chodzi tu o sankcje gospodarcze. Za to w przypadku krajów maciupkich takie wielkie i silne USA stosuje atak wojskowy i nie patrzy czy było to za zgodą ONZ czy nie. Tak było w przypadku Iraku, gdzie atak na ten kraj miał charakter „agresji”. Ale czy ktoś coś zrobił na ten temat? W przypadku tzw. Ukrainy, Białorusi i tzw. Litwy Polska ma pełne prawo żądania zwrotu Kresów a wynika to przede wszystkim z polskiego charakteru tej ziemi. Ale na drodze dyplomatycznej tego się nie da zrobić na zasadzie „oddawaj bo zostało to wam przekazane bezprawnie, bo wymordowano tam naszych rodaków etc.”. Aby tego dokonać trzeba spełnić kilka warunków. 1. Mieć silną armię i najlepiej broń jądrową oraz środki do jej przenoszenia – by zapobiec „interwencji w obronie pokoju i demokracji” 2. Silną gospodarkę – by przetrwać atak gospodarczy „obrońców pokoju”. Następnie są dwie opcje: wypowiedzenie traktatów z krajami sztucznymi na wschodzie lub metoda faktów dokonanych oraz czekanie na właściwy moment, gdy albo taki kraik pada – była świetna okazja by teraz odzyskać tereny południowowschodnie – ale nie mamy armii, nasza polityka zagraniczna jest w pełni podporządkowana żydomasonerii, albo wykorzystujemy jakiś pretekst – np. taka Litwa, prześladowanie polskiej większości na Wileńszczyźnie, albo najbardziej brutalny sposób – inwazja wojskowa. Oczywiście dzisiaj nie stosuje się czystego sposobu trzeciego. Zawsze szuka się pretekstu albo wykorzystuje słabość – a najczęściej stosuje się kombinację tych dwóch metod. Wniosek jest jednak taki – nie ma żadnych przeszkód by Polska odzyskała Kresy pod względem prawnym. Inną kwestią jest odpowiednie tego rozegranie. To już wymaga mężów stanu a nie bandy parchów, chachłów, sowieckich agentów i ogólnie skurwysynów.
jaroslaus:
18.12.2014 21:08/. Bardzo dobra analiza i wskazanie drogi postępowania .Wniosek jest jednak taki – nie ma żadnych przeszkód by Polska odzyskała Kresy pod względem prawnym. Inną kwestią jest odpowiednie tego rozegranie. To już wymaga mężów stanu a nie bandy parchów, chachłów, sowieckich agentów i ogólnie skurwysynów.
Piotr_B:
18.12.2014 18:29/. Tak ciągle o tym wspominają forumowicze na tym forum cytując odpowiednie prawne uzasadnienia międzynarodowe.
Według Żydówki z Drohobycza, a zarazem wielkiej polskiej patriotki doc. dr Dory Kacnelson na początku pieriestrojki odzyskanie Kresów Wschodnich było w zasięgu ręki. Kiedy bowiem Związek Sowiecki zaczął się rozpadać, w rosyjskich stacjach radiowych i telewizyjnych wystąpił wojewoda petersburski, prof. prawa międzynarodowego Anatol Sobczak i stwierdził, iż zgodnie z prawem międzynarodowym, jeśli federacja kilku zjednoczonych krajów rozpada się, terytoria, które dołączono później, mają prawo wrócić do ich poprzedniego statusu. Gorbaczow chciał więc Polsce oddać Lwów, Wilno, Stanisławów, Grodno i Tarnopol. Informację podaną przez doc. Kacnelson podtrzymał prof. Edward Prus, podkreślając jednocześnie, że na przeszkodzie planom Gorbaczowa stanęli Michnik [Szechter], Geremek [Lewartow], Mazowiecki [Dikman] i Kuroń [Kornblum] …” (Anarchista) 7.9.2014 19:47.
Jaroslaus, zgadzam się z Tobą w kwestii Kresów, ale co do Kseni, to mimo urody wynikających ze szlachetnych genów ojca jej mamusia pochodzi już z innej “szlachty”.
Jaroslaus, zgadzam się z Tobą w kwestii Kresów, ale co do Kseni, to mimo urody wynikających ze szlachetnych genów ojca jej mamusia pochodzi już z innej “szlachty”.
Jaroslaus, zgadzam się z Tobą w kwestii Kresów, ale co do Kseni, to mimo urody wynikających ze szlachetnych genów ojca jej mamusia pochodzi już z innej “szlachty”.
Szczerze, to wszystko co z 3 godzin wyciągnęli blogerzy portalu kresy.pl? Proponuję obejrzeć całą wersję: http://www.youtube.com/watch?v=L6ORHkB89vk