Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Sąd w Brazylii skazał małżeństwo na 50 dni więzienia za „zaniedbanie intelektualne” córek uczonych w domu. Według ADF International sąd zarzucił rodzicom m.in. brak zatwierdzonego przez państwo programu dotyczącego „gender i edukacji seksualnej” oraz „tolerancji i różnorodności”. (więcej…)
Amerykańskie siły przeprowadziły siódmą serię nalotów na cele w Iranie – poinformowało Dowództwo Centralne USA. Według mediów Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym wymierzonym m.in. w państwa Zatoki Perskiej. (więcej…)
Irańczycy rozpoczęli w piątek ataki rakietowe na pozycje kurdyjskich separatystów w sąsiednim Iraku. Celem stała się między innymi baza komunistycznej partii Komala.
Agencja Bezpieczeństwa autonomicznego irackiego Regionu Kurdystanu podała, że we wczesnych godzinach porannych w piątek siedem pocisków uderzyło w trzy lokalizacje na terenie prowincji As-Sulajmanijja. Cztery z nich spadły w Zargwezeli, jeden w wiosce Kasardi, a dwa w pobliżu Tal Kobani w rejonie Kkaradach, jak przekazał portal "Asharq al-Awsat".
Jak podał on za miejscowymi źródła, ataki wymierzone były w stanowiska komunistycznej i separatystycznej partii Komala, szeregującej Kurdów z Iranu, tworzącej struktury emigracyjne w Iraku.
W nocy z 16 na 17 lipca w Zdyni w województwie małopolskim obywatel Ukrainy zadał kilka ciosów nożem obywatelowi Polski. Został już ujęty.
W nocy z czwartku na piątek w Zdyni odbywał się festiwal "Łemkowska Watra". To cykliczna, coroczna impreza kulturalna organizowana przez mniejszość łemkowską w Polsce, gromadząca etnicznych Łemków także z innych państw. Do groźnego incydentu doszło jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem festiwalu jednej z mniejszości etnicznych Polski, według informującego o sprawie portalu Dorzeczy.pl.
37-letni obywatel Polski, mieszkaniec gminy Uście Gorlickie i radny powiatu gorlickiego, Andrzej Barna miał interweniować na prośbę kobiety zaniepokojonej agresywnego jej zdaniem mężczyzny, podał portal Gorlice24.pl. Radny próbował uspokoić, a następnie obezwładnić mężczyznę przy pomocy gazu pieprzowego. Ten jednak dobył noża i zadał radnemu kilka ciosów.
Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak odwiedził punkt dowodzenia głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego w jednym z rejonów frontowych – podała „Ukraińska Prawda”. Do spotkania doszło po dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa. Jermakowki zarzuca się wypranie około stu milionów dolarów. (więcej…)
Minister obrony Japonii, Shinjiro Koizumi stwierdził, że jego państwo potrzebuje debaty na temat broni jądrowej, wskazując na niektóre kraje europejskie, poszukujące wzmocnienia odstraszania na tym szczeblu strategicznym.
Japonia „nie może uniknąć poruszenia” tej kwestii, powiedział Shinjiro Koizumi w programie internetowym, jak podała, za Kyodo News, agencja informacyjna Anadolu. Zauważając, że japońskie środowisko bezpieczeństwa stało się „surowsze”, argumentował, że Tokio musi zmienić sytuację, w której niektóre tematy są uznawane za niedopuszczalne w debacie publicznej.
Koizumi przytoczył dążenia Francji i Finlandii do wzmocnienia odstraszania nuklearnego. Fiński parlament w czerwcu zatwierdził ustawę, która zezwala na dyslokację broni jądrowej w jego państwie, a prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w marcu, że jego kraj zwiększy liczbę głowic jądrowych, przypomniała w niedzielę turecka agencja informacyjna.
Przecież to jest Polka. Jej ojciec mówił, że Polska ma pełną możliwość odzyskać Kresy po rozpadzie ZSRR. Tylko, że parchy szechret i lewertow wybiły to z głowy Gorbaczowowi.
Tak w sumie się zastanawiam tylko nie mam wiedzy. Czy Polska nadal może się ubiegać o zwrot zagrabionych wcześniej terytoriów od dzisiaj niepodległych republik?
tak zwane „prawo międzynarodowe” nazywało się jeszcze sto lat temu „prawem wojny”. Ta druga nazwa była odpowiednia bo przynajmniej nie ukrywała czym tak naprawdę są stosunki międzynarodowe – że są to relacje oparte na czystej przemocy. Aby zachować względny spokój zawierane się więc traktaty i umowy międzynarodowe, np. „traktaty o dobrym sąsiedztwie” itp. Czasami są to oświadczenia jednostronne jak np. uznanie państwa albo uznanie granic. Takie akty niemal zawsze służą pewnym wymiernym celom. Np. Niemcy nie uznały polskiej granicy zachodniej bo nagle poczuli wyrzuty sumienia za swoje zbrodnie – oni musieli to zrobić bo inaczej nie dostaliby zgody na zjednoczenie. Uznaje się jakieś państwo po to by np.: zdestabilizować kraj na którego obszarze uznano to nowe państwo. Nie ma jednak znaczenia ile wina wypito przy podpisywaniu takiego traktatu czy na jakim papierze jest podpisany – podstawową i jedyną zasadą „prawa wojny” dzisiaj zwanego „międzynarodowym” jest taka, że „państwa są panami traktatów”. Kiedyś rozumiano to bardzo dobrze – wiedziano, że „prawo” to iluzja, że liczy się tylko wola przedstawicieli danego narodu. Przykładowo głosy, że np: „z Unii Żydowskiej nie możemy wyjść bo to – tamto” są komiczne. Chcemy wyjść, wychodzimy – i nikt nas nie powstrzyma, no chyba, że zagrozi użyciem broni albo wojną gospodarczą. Dzisiaj sytuacja jest inna niż sto lat temu bo powstało żydowsko – masońskie ONZ (które ma służyć wprowadzeniu rządu światowego, ale dopóki na scenie są Rosja i Chiny to nie nastąpi), które służy do uzasadniania polityki silnych państw wobec słabszych. Za pomocą ONZ koordynuje się najczęściej wojnę gospodarczą wobec krajów silnych jak Rosja – chodzi tu o sankcje gospodarcze. Za to w przypadku krajów maciupkich takie wielkie i silne USA stosuje atak wojskowy i nie patrzy czy było to za zgodą ONZ czy nie. Tak było w przypadku Iraku, gdzie atak na ten kraj miał charakter „agresji”. Ale czy ktoś coś zrobił na ten temat? W przypadku tzw. Ukrainy, Białorusi i tzw. Litwy Polska ma pełne prawo żądania zwrotu Kresów a wynika to przede wszystkim z polskiego charakteru tej ziemi. Ale na drodze dyplomatycznej tego się nie da zrobić na zasadzie „oddawaj bo zostało to wam przekazane bezprawnie, bo wymordowano tam naszych rodaków etc.”. Aby tego dokonać trzeba spełnić kilka warunków. 1. Mieć silną armię i najlepiej broń jądrową oraz środki do jej przenoszenia – by zapobiec „interwencji w obronie pokoju i demokracji” 2. Silną gospodarkę – by przetrwać atak gospodarczy „obrońców pokoju”. Następnie są dwie opcje: wypowiedzenie traktatów z krajami sztucznymi na wschodzie lub metoda faktów dokonanych oraz czekanie na właściwy moment, gdy albo taki kraik pada – była świetna okazja by teraz odzyskać tereny południowowschodnie – ale nie mamy armii, nasza polityka zagraniczna jest w pełni podporządkowana żydomasonerii, albo wykorzystujemy jakiś pretekst – np. taka Litwa, prześladowanie polskiej większości na Wileńszczyźnie, albo najbardziej brutalny sposób – inwazja wojskowa. Oczywiście dzisiaj nie stosuje się czystego sposobu trzeciego. Zawsze szuka się pretekstu albo wykorzystuje słabość – a najczęściej stosuje się kombinację tych dwóch metod. Wniosek jest jednak taki – nie ma żadnych przeszkód by Polska odzyskała Kresy pod względem prawnym. Inną kwestią jest odpowiednie tego rozegranie. To już wymaga mężów stanu a nie bandy parchów, chachłów, sowieckich agentów i ogólnie skurwysynów.
jaroslaus:
18.12.2014 21:08/. Bardzo dobra analiza i wskazanie drogi postępowania .Wniosek jest jednak taki – nie ma żadnych przeszkód by Polska odzyskała Kresy pod względem prawnym. Inną kwestią jest odpowiednie tego rozegranie. To już wymaga mężów stanu a nie bandy parchów, chachłów, sowieckich agentów i ogólnie skurwysynów.
Piotr_B:
18.12.2014 18:29/. Tak ciągle o tym wspominają forumowicze na tym forum cytując odpowiednie prawne uzasadnienia międzynarodowe.
Według Żydówki z Drohobycza, a zarazem wielkiej polskiej patriotki doc. dr Dory Kacnelson na początku pieriestrojki odzyskanie Kresów Wschodnich było w zasięgu ręki. Kiedy bowiem Związek Sowiecki zaczął się rozpadać, w rosyjskich stacjach radiowych i telewizyjnych wystąpił wojewoda petersburski, prof. prawa międzynarodowego Anatol Sobczak i stwierdził, iż zgodnie z prawem międzynarodowym, jeśli federacja kilku zjednoczonych krajów rozpada się, terytoria, które dołączono później, mają prawo wrócić do ich poprzedniego statusu. Gorbaczow chciał więc Polsce oddać Lwów, Wilno, Stanisławów, Grodno i Tarnopol. Informację podaną przez doc. Kacnelson podtrzymał prof. Edward Prus, podkreślając jednocześnie, że na przeszkodzie planom Gorbaczowa stanęli Michnik [Szechter], Geremek [Lewartow], Mazowiecki [Dikman] i Kuroń [Kornblum] …” (Anarchista) 7.9.2014 19:47.
Jaroslaus, zgadzam się z Tobą w kwestii Kresów, ale co do Kseni, to mimo urody wynikających ze szlachetnych genów ojca jej mamusia pochodzi już z innej „szlachty”.
Jaroslaus, zgadzam się z Tobą w kwestii Kresów, ale co do Kseni, to mimo urody wynikających ze szlachetnych genów ojca jej mamusia pochodzi już z innej „szlachty”.
Jaroslaus, zgadzam się z Tobą w kwestii Kresów, ale co do Kseni, to mimo urody wynikających ze szlachetnych genów ojca jej mamusia pochodzi już z innej „szlachty”.
Szczerze, to wszystko co z 3 godzin wyciągnęli blogerzy portalu kresy.pl? Proponuję obejrzeć całą wersję: http://www.youtube.com/watch?v=L6ORHkB89vk