5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mjd9
    mjd9 :

    Polacy – ci z “dziada pradziada” – mają wybitne zdolności matematyczne. Mamy zdecydownie najlepszych kreatywnych matematyków i programistów na świecie. Jedyny problem, to okazywany zarazem “słomiany ogień”, ale jak co do czego dojdzie, to nie ma mocnych.

    Kiedyś słynęliśmy z machania /właściwie rąbania/ szablą i mieczem, oraz z jazdy konnej. Każdy Polak “z dziada pradziada” wsiada bez żadnego przygotowania na koń i jedzie z wielką gracją. Z kolei potomka rodu szlacheckiego poznacie w młodym wieku po ciągłym takim nawyku “zaciskania dłoni”. Oni z tym się rodzą /mam takiego w rodzinie, to wiem z obserwacji, a i sam też to miałem i kiedyś nie rozumiałem, skąd się to wzięło/. To są geny. A poza tym mamy znakomitych pilotów sprzętu latającego, załogowego czy bezzałogowego, bez róznicy.

    • tutejszym
      tutejszym :

      Ma Pan rację co do zdolności matematycznych naszej nacji: Andrzej Schinzel, Wacław Sierpiński, Stefan Banach i wielu, wielu innych. Te predyspozycje tkwią w nas, ale wymagają ćwiczeń i samo dyscypliny. W NASA swego czasu pracowało kilku Polskich matematyków, jak jest obecnie to nie wiem. Byliśmy ( za moich czasów ) bardzo dobrzy w teorii modeli, technologiczne potrafili wdrażać nasze rozwiązania Amerykanie. Ale to przede wszystkim talent – statystycznie mieliśmy (mamy) przewagę – oraz praca, praca, praca… Andrzej Schinzel miał opiekuna, studenta. Dbał żeby miał założone skarpetki, koszulę. Chodził z takim plecakiem – nosiłkami pełnym książek. Na stołówce wziął obiad, odsunął na bok talerze, wyjął książki i czytał… Wstał, zebrał książki i wychodzi. Opiekun zagapił się. Nastąpił krzyk i protest studentów, został przymuszony do zjedzenia obiadu… Andrzej otwiera drzwi do swojego pokoju w akademiku, włożył klucz do zamka, oparł się o drzwi i myśli. Przechodzący obok po pół godzinie mój kolega ( jego relacja) zastał go w tej samej pozycji – myślał. Mieszkał w pokoju obok, bardzo ciekawe miał spostrzeżenia. O Banachu, dziadzi Sierpińskim też wiele można by opowiadać. Ale to jest ogrom pracy włożonej w siebie. Praca po 2 tygodnie non stop przez kilka lat, spanie w fotelu da wyniki, może ( przy wrodzonej predyspozycji) musi dać duże efekty, czas rozwiązania problemu skraca się z roku do kilku tygodni. Powstaje zbiór zawodowych doświadczeń pozytywnych i ważniejszych – negatywnych. No i odpowiedni styl pracy, zapewnienie sobie ciągłości doświadczeń, gromadzenie, katalogowania. Nie ma potrzeby rozwiązywania problemu od nowa. Modułowa biblioteka rozwiązanych problemów może być tajną podstawą szokująco krótkiego czasu osiągania dużych wyników. Ja nie wierzę w rodzenie się z gotowymi rozwiązaniami.
      Z konia spadałem na zbity pysk zanim samo to jakoś wyszło i mogłem orzechy leszczynowe z grzbietu końskiego workami zbierać, wyżej było ich więcej, były bardziej dojrzałe, słońcem opalone. A to “zaciskania dłoni” to chyba małpi odruch, występuję nawet u niemowlaka, po pewnym czasie przechodzi. Ja nie wierzę w cuda, wierzę w predyspozycje poparte ciężką pracą i jeszcze raz pracą. Innym problemem jest to, że obok pracy i pasji zawodowej może istnieć jeszcze życie rodzinne. Rodzina ma ciężko, żadne pieniądze tego nie wynagrodzą. Taki delikwent żyje obok rodziny, wszyscy wtedy mają ciężko. Pozdrawiam Pana.

      • vanderbrook
        vanderbrook :

        Oto Tutejszym pisze ‘naszej nacji’, podczas gdy sam jest Ukraincem i sympatykiem banderyzmu, sadzac po jego atakach na uzytkownikow krytykujacych ukrainski faszyzm i jego przestepstwa. Reszta wpisu to babskie plotkowanie nie wbogacajace naszej wiedzu o naukowym dorobku naszych matematykow, np. w dziedzinie topologii i teorii automatow.

        • tutejszym
          tutejszym :

          vanderBrook, spieprzaj ruski agencie. Piszesz dla jednego zdania – obelgi pod moim adresem: “jest Ukraincem i sympatykiem banderyzmu”. Pieprzysz nie mając pojęcia o czym mówisz. Stefan Banach i jego “Przestrzenie Banacha” były istotnym wkładem w rozwój topologii. U Ciebie widać dokładnie że agentura nie jest sprawą Twojej zgody na tą podłą pracę ale Twoja podłość charakteru. Ty nie jesteś Rosjaninem, jesteś podłą kreaturą do której nawet Twoja Ruska nacja nie przyzna się. Poszedł mi stąd.