3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. w_litwin
    w_litwin :

    Przecież to Borys rozwaliła Związek Polaków na Białorusi! To stara (mimo młodego wieku) przyjaciółka Tuska, często występowali w telewizji. W trudnym momencie porzuciła Związek i wyjechała na Zachód. Można powiedzieć, że używała przedmiotowo Polaków z Białorusi do walki z Łukaszenką, a tak przecież nie powinno być. Nie obchodzą jej ludzie i ich problemy, ale tylko pieniądze, które dostawała na działalność. Teraz nagle powraca i udaje, że coś robi. Próbuje się podklejać pod nową PiSowską władzę, tak jak wcześniej była podczepiona pod PO. To jest skandaliczna sprawa.

    Prezes Jaśkiewicz to porządny facet, kiedy Borys rzuciła związek i uciekła on objął stery w najtrudniejszym czasie. A gdy teraz jest odwilż w relacji Polski z Białorusią to nagle Borys wróciła i odebrała mu kierownictwo w sposób nieuczciwy, bo przyprowadziła na zjazd osoby spoza związku i tak zakręcili że kilkoma głosami ona została prezesem, tak po prostu nie wypada postępować.

    polecam artykuł na portalu moje kresy.pl http://mojekresy.pl/wybory-prezesa-zwiazku-polakow-na-bialorusi

  2. zbigniew2707
    zbigniew2707 :

    Tylko w części mogę zgodzić się z opinia Pana Litwina.Określenie o Andżelice Borys, że “W trudnym momencie porzuciła Związek i wyjechała na Zachód” nie jest do końca zgodne z rzeczywistością. Ona nie porzuciła Związek, a została usunięta za alkoholizm. Polska, próbując ją ratować, najpierw ufundowała stypendium doktoranckie w Polsce, a jak z tego nic nie wyszło, ufundowała jej wyjazd do Brazylii. Po powrocie doszło dopiero do rozgrywki /prawdopodobnie niezbyt uczciwej/ z Jaśkiewiczem. Już raz, zresztą również nieuczciwie ponad 10 lat temu wygrała z ówczesnym prezesem Kruczkowskim, kiedy to na salę obrad została wprowadzona studentka, która stwierdziła, że Kruczkowski ją zgwałcił. I chociaż po latach to okazało się nieprawdą, to Kruczkowski wybory przegrał. Takie to, niestety bagno istnieje w Kresowii, zwanej Związkiem Polaków na Białorusi.Prawdziwy Związek Polaków /nie zaciekłych opozycjonistów/ na czele z Mieczysławem Łysym nie jest, niestety, uznawany przez stronę polską, a jego działacze mają zakaz wjazdu do Polski. To jest skandaliczne zachowanie rządu Polskiego, gdyż większość najbardziej wykształconych i znaczących na Białorusi Polaków, którzy nie chcą zwalczać Łukaszenki, nie jest w stanie uaktywnić się w Związku Polaków, bo, albo utraci pracę, jeżeli przejdzie do opozycyjnego związku, albo będąc w legalnym, nie wjedzie do Polski. Tak rząd Polski podzielił Polaków na Białorusi.