Formuła potraktowania oficerów najwyższych służb to forma zamachu stanu – uważa Marek Biernacki.
– To mocny zamach na służby, inaczej tego traktować nie można. To sytuacja bardzo niepokojąca i niebezpieczna dla państwa– powiedział dziś w Sejmie na briefingu Marek Biernacki.
Przeczytaj także: Dymisja szefów służb. „Każda minuta ich funkcjonowania była zagrożeniem dla Polski”
Były koordynator ds. służb specjalnych jest zbulwersowany tym, jak potraktowano
– Żyjemy w sytuacji dynamicznej, związanej z zagrożeniami terrorystycznymi. I też rozumiem wolę następców, że chcą zmienić szefów służb, ale to powinno odbywać się w sposób cywilizowany, w sposób taki, że przekazuje się informacje i kompetencje. Takie coś nie miało miejsca. W ten sposób traktowanie oficerów, generałów… Proszę pamiętać, że ci ludzie ryzykowali życie, pracują dla Polski od lat. Nie powinno tak się traktować funkcjonariuszy, ten element właśnie bulwersuje mnie najbardziej– powiedział Biernacki.
Przeczytaj także: „Stan wojenny ”, „stan wyjątkowy”. Histeria w mediach po odwołaniu szefów służb
– Formuła potraktowania oficerów najwyższych służb to forma zamachu stanu. Mam czasem wrażenie, że nie rządzi pani premier Szydło, tylko Antoni Macierewicz. Ale to premier Szydło będzie odpowiadać za bezpieczeństwo kraju– mówił Biernacki.
300polityka.pl/KRESY.PL






























