„Rosja musi zrozumieć, że zimnowojenne podejście do stosunków z Ameryką jest przestarzałe” – powiedział prezydent USA Barack Obama przed wyjazdem do Moskwy.

Na kilka dni przed długo przygotowywaną wizytą w Moskwie amerykański przywódca ostro skrytykował premiera Rosji. W wywiadzie dla agencji Associated Press Barack Obama przyznał, że Putin wciąż ma duże wpływy w Rosji. Podkreślił jednak, że jest to człowiek, który próbuje „jedną nogą tkwić w starych sposobach załatwiania spraw, a drugą w nowych”.

Amerykański przywódca zaznaczył jednak, że Stany Zjednoczone rozwijają „bardzo dobre stosunki” z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Zapowiedział, że podczas rozpoczynającej się w poniedziałek wizyty w Moskwie zamierza spotkać się i z Putinem, i Miedwiediewem. Pochwalił także Moskwę za współpracę w sprawach Korei Północnej i Iranu.

Obama powiedział, że będzie próbował przekonać premiera Putina i naród rosyjski do wiary wd dobre intencje Stanów Zjednoczonych, które „nie chcą antagonistycznych stosunków, lecz współpracy w takich sprawach, jak nierozprzestrzenianie broni atomowej, walka z terrorem czy kwestie energetyczne”.

Anders Aslund, ekspert ds. Rosji i Europy Wschodniej w Instytucie Petersona w Waszyngtonie twierdzi, że wystąpienie w Moskwie będzie jednym z najważniejszych przemówień Obamy. Aslund uważa, że od postawy amerykańskiego prezydenta zależeć będzie m.in. to, czy Moskwa zdecyduje się na rozpoczęcie drugiej wojny w Gruzji.
Administracja Obamy w ostatnich miesiącach kilkakrotnie wykonywała gesty przyjaźni wobec Kremla, mówiąc, że chce „zresetowania” wzajemnych stosunków.

Także w Rosji na kilka dni przed wizytą Obamy nie brakuje ostrych wypowiedzi. „Financial Times” cytuje Michaiła Margiełowa, przewodniczącego komisji spraw międzynarodowych Rady Federacji, który powiedział, że tarcza antyrakietowa jest przez Rosję traktowana nie jako militarne, lecz polityczne zagrożenie. „Decydenci w Waszyngtonie wciąż widzą Rosję jako potencjalnego wroga. To bardzo zły sygnał dla rosyjskiej klasy politycznej – powiedział Margiełow.

Michael McFaul, zajmujący się w Białym Domu sprawami Rosji i Eurazji, zapewnił, że Stany Zjednoczone nie porzucą Polski i Czech, by “dobić targu” z Rosją. “Nie zamierzamy zapewniać Rosjan, ani dawać im czegoś czy czymś handlować w sprawie rozszerzenia NATO lub tarczy antyrakietowej” – powiedział. Według Margiełowa , Stany Zjednoczone powinny “pokazać, że faktycznie mogą współpracować z Rosją w nowej sytuacji geopolitycznej i w obliczu nowych zagrożeń”.
Podczas wizyty Obamy w Moskwie, która odbędzie się w dniach 6-8 lipca, Rosja i USA chcą osiągnąć postęp w sprawie redukcji broni strategicznej. Roza tym prezydenci Rosji i USA będą dyskutować o Iranie, Afganistanie, Korei Północnej i Bliskim Wschodzie.
RP.pl/PAP/Kresy.pl

forma płatności