Liderzy Oranii, jedynego miasta w RPA zamieszkanego wyłącznie przez białych Afrykanerów, udali się do Stanów Zjednoczonych, by zabiegać o uznanie autonomii. Liczą na wsparcie prezydenta Donalda Trumpa i inwestorów z kręgów republikańskich.
Przedstawiciele Oranii, osady liczącej 3 tysiące mieszkańców, położonej w półpustynnym regionie Karoo w Republice Południowej Afryki, odwiedzili w ubiegłym tygodniu Stany Zjednoczone. Celem wizyty było uzyskanie wsparcia oraz międzynarodowego uznania ich wspólnoty jako autonomicznej jednostki.
Orania została założona po zakończeniu apartheidu przez grupę białych Afrykanerów sprzeciwiających się rządom czarnej większości. Jest to jedyne miejsce w kraju, w którym wszyscy mieszkańcy, w tym pracownicy fizyczni, są biali. Miejscowość posiada status miasta, może nakładać lokalne podatki i świadczyć usługi, co zostało uznane przez władze RPA.
Zobacz też: UE przeznaczy RPA dotację o wartości prawie 5 mld euro
„Chcieliśmy… uzyskać uznanie, wykorzystując amerykańskie zainteresowanie sytuacją w RPA” – powiedział Joost Strydom z Ruchu Oranii, przemawiając z miejsca, gdzie znajdują się pomniki dawnych przywódców Afrykanerów.
W USA delegacja spotkała się z przedstawicielami think-tanków, wpływowymi osobami i politykami Partii Republikańskiej niższego szczebla. „Powiedzieliśmy im, że RPA to tak… zróżnicowany kraj, że nie jest dobrym pomysłem zarządzanie nim centralnie” – wyjaśnił Strydom.
Według rozmówców agencji Reuters, liderzy Oranii nie oczekują pomocy finansowej, ale chcą przyciągnąć inwestorów, którzy wsparliby rozwój infrastruktury, budowę domów i dalsze działania na rzecz niezależności energetycznej – obecnie niemal połowa zapotrzebowania na energię pokrywana jest dzięki panelom słonecznym.
Zobacz też: Trump zapowiada wstrzymanie finansów dla RPA
Strydom odmówił odpowiedzi na pytanie, czy delegacja miała kontakt z administracją Donalda Trumpa. Departament Stanu USA nie udzielił komentarza.
Z kolei rzecznik południowoafrykańskiego MSZ, Chrispin Phiri, podkreślił: „(Orania) nie jest… państwem. Podlega prawom Republiki Południowej Afryki i naszej konstytucji”.
Kresy.pl/Reuters
































