ONR uznał za kompromitujące słowa Adama Bodnara narzekającego, że nie można zdelegalizować tej organizacji, gdyż jej działacze przestrzegają prawa.
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar nie bez zawodu w głosie mówił o tym, że ONR “nauczył się przestrzegać prawa” w rozmowie w RMF FM 19 kwietnia. “Czy p. Adam Bodnar chętniej widziałby obywateli łamiących obowiązujące przepisy prawa?” – pytają w swoim oświadczeniu narodowcy? W dodatku, jak twierdzą, rzecznik “posługuje się w debacie publicznej oczywistymi kłamstwami i pomówieniami, przykładowo zarzucając działaczom ONR rzekome odczytywanie „list zdrajców” podczas uroczystych obchodów 82. rocznicy powstania organizacji”. Oceniają, że “Tego rodzaju słowa nie licują z powagą piastowanego urzędu konstytucyjnego i narażają autorytet urzędu, a co za tym idzie wszystkich instytucji państwa polskiego, na całkowitą kompromitację”. Uznają przy tym, że Bodnar segreguje obywateli na lepszych i gorszych “stosując kryteria czysto ideologiczne” i nie spełnia “obowiązku bezstronności i równego traktowania nałożonego ustawowo na Rzecznika Praw Obywatelskich”.
Cytując artykuły Ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich nacjonaliści oceniają, że Adam Bodnar naruszył jej przepisy. W związku z tym apelują do Sejmu o wszczęcie procedury odwołania Bodnara z pełnionej funkcji.
kresy.pl





























