1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mop
    mop :

    Globalne ocieplenie to straszak na frajerów i sposób na wyciąganie kasy z ludzi. Cykle ociepleń i ochłodzeń towarzyszą nam o zarania dziejów (raptem kilkaset lat temu zamarzł Bałtyk!), a doszukiwanie się w tym znamion kataklizmu jest śmieszne. Owszem, mamy na to wpływ, ale straszenie na lewo i prawo kataklizmami związanymi z nadmierną produkcją CO2 to kiepski żart, bo większy wpływ na nasz klimat mają prawdopodobnie choćby takie na przykład zmiany aktywności słońca. Teraz pewnie wymyślą globalne ochłodzenie, a zaraz potem dorobią do tego teorie naukowe i znajdą jakiś związek chemiczny, na który można będzie zwalać winę 🙂
    Ludzie są w tym zakresie totalnymi analfabetami i choć o pogodzie gada każdy cieć z gospodynią domową pojęcie w tym zakresie mają promile społeczeństwa, gadać i pasjonować się tematem mogą jednak prawie wszyscy. Swoją wiedzę opierają zaś na „poglądach” pogodynek, które na 4 zdania robią 3 błędy merytoryczne, za to nogi mają super no i kiedyś wygrały konkurs piękności na ten przykład na Lubelszczyźnie. To tyle jeśli chodzi o ich kompetencje, efekty… efekty są proste, meteorolodzy nie oglądają prognoz pogody bo nie są w stanie tego znieść zaś gawiedź dokładnie odwrotnie. O co zatem chodzi 🙂 Jak zawsze o pieniądze. O pompowanie kasy w dotowanie zielonej energii, która jest mało efektywna, ma fatalną rentowność, jest bardzo droga, a jak już zużyją się turbiny wiatrowe to trafiają na cmentarzyska i zanieczyszczają środowisko, po tym jak wcześniej zabijały ptaki i szpeciły krajobraz. Biznes jest na tym przedni, miliardy Euro dotacji dla firm, wspieranie przeróżnych form eko-energetyki (podoba mi się tylko mała energetyka wodna w tej kategorii), spośród której dla ciężkiego przemysłu zastosowanie ma w zasadzie tylko geotermalna. Co lepsze jak natłucze się ludziom do głowy, że trzeba z czymś walczyć to można ich opodatkować i obłowi się kolejna banda biurokratów bo dochodzimy do pełnego cyklu. Otóż dochodzimy do opodatkowania wszystkiego co jest powiązane z emisją dwutlenku węgla (nawet mających gazy krów – to nie żart), choć na ocieplenie atmosfery jeśli już, wpływa para wodna, a nie CO2. Zatem podatek, redystrybucja, dotowanie wybranych, nieefektywnych form pozyskiwania energii, full biznes na globalną skalę. Przy tej okazji ładowanie w to pieniędzy, w czasach kryzysu i zarzynanie gospodarki, co już zakrawa na sabotaż.
    Jeszcze przydałby się jakiś Nobel przy tej okazji, Gore taki sympatyczny z twarzy jest w sumie, kręcimy film o globalnym ociepleniu i już lemingi przyklaskują. Trzeba tą nagrodę do czegoś wykorzystać zanim wszyscy się zorientują, że w przyszłości pokojowego Nobla damy Murzynowi pędzącemu od wojny do wojny w imię pokoju rzecz jasna i już każdy będzie wiedział, że dajemy ją dla jaj.
    Wszystkim samodzielnie myślącym proponuję wyszukiwarkę i hasło „global warming” z dopiskami „scam”, „swindle”, „hoax” znajdziecie dużo tekstów na podstawowym poziomie, z podstawowymi argumentami, które wydają się habilitacją przy informacjach serwowanych w mediach na poparcie tezy o globalnym ociepleniu podatków powiązanych z globalnym ociepleniem, podczas gdy temperatura od kilkunastu lat spada.
    Dziękuję za uwagę miłego protestowania.

    http://www.goldblog.pl