Odważną tezę – mówiącą, iż „opowieści, że Niemców zatrzymało błoto, generał Mróz czy dywizje syberyjskie, powtarzane przez dowódców Wehrmachtu i Waffen SS, a po nich przez wielu historyków, można włożyć między bajki. Zawiodła logistyka oraz podjęto kilka błędnych decyzji strategicznych” – stawia na nowym numerze tygodnika „W Sieci” publicysta Andrzej Rafał Potocki.
Niemiecki dziennik „Die Welt” skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „bohaterów UPA”. Zdaniem komentatora Thomasa Schmida decyzja świadczy o braku wrażliwości Kijowa na pamięć historyczną Polaków.
W komentarzu opublikowanym w weekend na portalu „Die Welt” Schmid zwrócił uwagę, że Ukraina, która jeszcze niedawno cieszyła się szczególnym poparciem Unii Europejskiej, obecnie musi odpowiadać na zarzuty dotyczące postępowania sprzecznego z europejskimi wartościami.
„Jeszcze niedawno Ukraina była ulubionym dzieckiem UE, a teraz prezydent Zełenski musi bronić się przed zarzutem o «działanie niezgodne z europejskimi wartościami». Powodem jest upór w bardzo wrażliwej sprawie” – napisał niemiecki publicysta.
Rafineria ropy naftowej w Syzraniu w obwodzie samarskim została zaatakowana przez ukraińskie drony. Zakład, który może przerabiać do dziewięciu mln ton ropy rocznie, ma znaczenie dla zaopatrzenia rosyjskich sił zbrojnych. (więcej…)
37-letni obywatel Ukrainy został przymusowo doprowadzony do przejścia granicznego w Medyce i przekazany stronie ukraińskiej. Straż Graniczna uznała, że jego dalszy pobyt w Polsce stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Jak podała Straż Graniczna w piątkowym komunikacie, mężczyzna został wcześniej zatrzymany za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd wymierzył mu grzywnę oraz zakazał kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi przez trzy lata.
Pomimo obowiązującego zakazu cudzoziemiec ponownie wsiadł za kierownicę, dopuszczając się przestępstwa niestosowania się do orzeczenia sądu.
Ołeksandr Ałfiorow zaapelował o zachowanie pamięci o wydarzeniach na Wołyniu i zapowiedział wydawanie kolejnych zgód na prace poszukiwawcze oraz ekshumacje. Mimo deklaracji dotyczących pojednania szef ukraińskiego IPN nie użył określenia „ludobójstwo” ani nie wskazał sprawców zbrodni. W porównaniu z jego wcześniejszymi wypowiedziami widoczna jest jednak zmiana tonu, ponieważ wcześniej określał tragedię wołyńską mianem jednego z „państwowotwórczych mitów Polski”.
W sobotę, podczas obchodów 83. rocznicy „Krwawej Niedzieli” w Ołyce na Wołyniu, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow stwierdził, że „tragiczne wydarzenia z 1943 roku miały miejsce i należy o nich pamiętać”. W uroczystości uczestniczył również reprezentujący polski rząd wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Wypowiedzi ukraińskiego urzędnika opisały Interia i PAP.
Na terenie dawnych polskich wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka na Wołyniu 13 lipca rozpoczną się prace ekshumacyjne.
Badania oraz ponowny pochówek odnalezionych szczątków mają potrwać do 7 sierpnia. Będzie to kontynuacja prac poszukiwawczych przeprowadzonych od 20 do 30 kwietnia 2026 roku.
Rozpoczęcie prac ogłosił Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. Ostrówki i Wola Ostrowiecka znajdują się obecnie na terenie gminy Riwne w rejonie kowelskim obwodu wołyńskiego.
Stołeczni policjanci zatrzymali trzech cudzoziemców, którzy podczas kontroli drogowych okazali dokumenty wzbudzające podejrzenia co do ich autentyczności. Byli to obywatele Białorusi, Zimbabwe i Ukrainy – poinformowała w piątek Komenda Stołeczna Policji.
Pierwszy przypadek ujawniono w Alejach Jerozolimskich podczas działań „Bezpieczne Przewozy 2026”. Funkcjonariusze skontrolowali kierowcę Toyoty, obywatela Białorusi, który posługiwał się prawem jazdy rzekomo wydanym w Federacji Rosyjskiej.





























