Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Były premier Węgier Viktor Orbán ocenił, że za 25 lat Unia Europejska może już nie istnieć. Jego zdaniem wspólnota w obecnym kształcie jest niezdolna do przetrwania i może zniknąć albo zmienić się nie do poznania, jeżeli nie przeprowadzi reform.
Orbán wypowiedział się w sobotę, 25 lipca, podczas 35. Bálványoskiego Uniwersytetu Letniego i Obozu Studenckiego w Tusnádfürdő w Rumunii. Przewodniczący Fideszu odpowiadał na pytania uczestników spotkania.
Zapytany, czy za 25 lat Unia Europejska nadal będzie istniała, były szef węgierskiego rządu odpowiedział przecząco. Ocenił, że UE w obecnym stanie jest „niezdolna do życia”.
Stany Zjednoczone ogłosiły nowe cła w wysokości 10 lub 12,5 proc. na import od 60 partnerów handlowych, w tym Unii Europejskiej. Komisja Europejska zapowiada pilne żądanie wyjaśnień od Waszyngtonu i odrzuca zarzuty dotyczące pracy przymusowej. (więcej…)
Frederick „Ben” Hodges przewiduje, że Ukraina po wojnie upodobni się do Izraela i pozostanie w stanie stałego zagrożenia militarnego. Generał ocenił również, że ukraiński wywiad będzie w przyszłości ścigał na całym świecie Rosjan odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne, podobnie jak Mosad ścigał nazistów.
Emerytowany amerykański generał Frederick „Ben” Hodges przedstawił w rozmowie z ukraińską redakcją Deutsche Welle swoją ocenę dalszego przebiegu wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz sytuacji, w jakiej znajdzie się państwo ukraińskie po zakończeniu aktywnych działań zbrojnych. Były dowódca wojsk USA w Europie stwierdził, że Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy, a prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump błędnie ocenił jej możliwości.
"ГУР буде схожа на Моссад: ловитиме всіх тих росіян, які несуть відповідальність за воєнні злочини проти України". Бен Ходжес, екскомандувач сил США в Європі, про нову модель безпеки для України. pic.twitter.com/PqCl946nvF
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował Radosławowi Sikorskiemu za reakcję na doniesienia o pobiciu pasażera, który miał stanąć w obronie zaczepianego Ukraińca. Później okazało się, że wśród znieważanych osób nie było obywatela Ukrainy. Napastnicy obrażali pasażerów z Indii.
Do zdarzenia doszło w piątek, 17 lipca, około godz. 13:00 w tramwaju linii nr 16 jadącym w kierunku pętli Jana III Sobieskiego w Poznaniu. Dwóch mężczyzn słownie zaczepiało cudzoziemców. Na ich zachowanie zareagował 67-letni pasażer. Po opuszczeniu tramwaju na przystanku „Kurpińskiego” doszło do szarpaniny, podczas której senior został kilkukrotnie uderzony pięściami oraz kolanem w twarz.
W opublikowanym we wtorek komunikacie wielkopolska policja poinformowała, że 67-latek zareagował na „słowne zaczepianie pasażera z Ukrainy”. Funkcjonariusze zaznaczyli, że nadal ustalają tożsamość domniemanego pokrzywdzonego cudzoziemca i zaapelowali do niego o zgłoszenie się na policję.
24 lipca Kościół katolicki w Polsce obchodzi obowiązkowe wspomnienie św. Kingi, dziewicy. Węgierska królewna została księżną krakowską i sandomierską, współuczestniczyła w rządzeniu Małopolską, wspierała ubogich, a po śmierci męża założyła klasztor klarysek w Starym Sączu.
Kinga, nazywana również Kunegundą, urodziła się prawdopodobnie w 1234 roku w Ostrzyhomiu. Była córką króla Węgier Beli IV oraz Marii Laskaris. Pochodziła z dynastii Arpadów, która wydała wielu świętych, w tym św. Stefana Węgierskiego, św. Władysława, św. Małgorzatę Węgierską oraz bł. Jolantę – młodszą siostrę Kingi. Wychowanie na głęboko religijnym dworze miało zasadniczy wpływ na jej późniejsze życie.
Przyjazd Kingi do Polski był związany z politycznym zbliżeniem Piastów z węgierską dynastią Arpadów. W 1239 roku królewna przybyła do Wojnicza, a następnie do Sandomierza. Tam znalazła się pod opieką Grzymisławy, matki swojego przyszłego męża, oraz bł. Salomei, siostry księcia Bolesława.
W radzie nadzorczej zadłużonego szpitala w Mikołowie zasiadają lokalni samorządowcy, a sekretarz powiatu został dodatkowo zatrudniony w placówce. Ordynator, który informował o problemach z diagnostyką i rozliczeniami z wykonawcami, otrzymał naganę i może stracić pracę – ujawniła Wirtualna Polska.
Po wyborach samorządowych w 2024 roku władzę w powiecie mikołowskim objęła koalicja Koalicji Obywatelskiej, Obywatelskiego Komitetu Samorządowego i Forum Samorządowego Powiatu Mikołowskiego. W należącym do powiatu Akademickim Centrum Zdrowia w Mikołowie płatne funkcje objęli lokalni samorządowcy związani z ugrupowaniami tworzącymi większość.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, zadłużenie działającego w formie spółki handlowej szpitala wynosiło na koniec 2025 roku 33 mln zł. Jednocześnie w radzie nadzorczej placówki znaleźli się wiceburmistrz Mikołowa oraz radny KO z Tychów, a sekretarz powiatu został dodatkowo zatrudniony w szpitalu.
Nowy ambasador RP w Kijowie objął urząd