Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W Hucie Pieniackiej w obecnym obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy odkryto w piątek prawdopodobną mogiłę zbiorową, w której mogą znajdować się szczątki Polaków zamordowanych 28 lutego 1944 roku.
Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że natrafiono na częściowo spalone szczątki ludzkie. „Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych” — podał IPN na platformie X.
Instytut zaznaczył, że prace są na wczesnym etapie, dlatego nie można jeszcze określić pełnych rozmiarów jamy grobowej. „Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni. Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone” — przekazał IPN.
Ukraińska armia coraz częściej wykorzystuje ciężkie drony bombowe do zadań logistycznych. Maszyny takie jak „Max” i „Vampire” mają dostarczać amunicję, leki i inne zaopatrzenie tam, gdzie tradycyjne transporty są narażone na rosyjskie ataki. Kijów chce, aby docelowo drony i systemy robotyczne przejęły całość dostaw na linię frontu.
W nieujawnionej lokalizacji na Ukrainie ciężki dron bombowy „Max” produkowany przez ukraińską firmę Perun został zaprezentowany jako maszyna coraz częściej wykorzystywana do logistyki frontowej — opisał Business Insider.
Dron został pierwotnie zaprojektowany do zawisania nad rosyjskimi pozycjami i zrzucania ładunków wybuchowych. Może unieść ponad 40 kg, co pozwala mu przenosić ciężkie uzbrojenie lub zaopatrzenie.
Oddziały rosyjskiej armii zinfiltrowały w piątek Konsantynówkę. Miasteczko położone już kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska, jednego z dwóch ostatnich dużych miast Donbasu nie zajętych jeszcze przez Rosjan.
O udanej infiltracji zakomunikowały sam Siły Zbrojne Ukrainy. Przyznały on, że Rosjanie przełamali linię obrony i przedarli się aż do samego centrum miasteczka. W piątek szacowały liczbę rosyjskich żołnierzy w centrum miasta na 100-250, jak podała Wirtualna Polska. Do infiltracji miało dojść poprzez rzucenie do walki małe pododdziały, ale operujące samodzielnie w dużej liczbie. "Wobec tego, jak rozwija się sytuacja, z czasem problemów będzie więcej. Do końca lata możliwość utraty Konstantynówki jest realna" - WP przytoczyła wypowiedź jednego z ukraińskich dowódców.
Już w niedzielę Rosjanie twierdzili, że kontynuują zajmowanie kolejnych obszarów w miasteczku. „W osiedlu Konstantynówka w Donieckiej Republice Ludowej grupy szturmowe 3. i 8. Armii oraz 3. Korpusu Armijnego prowadzą aktywne działania ofensywne, kontynuując niszczenie okrążonych formacji Sił Zbrojnych Ukrainy w południowo-zachodniej części miasta.” - poinformowało w niedzielę rosyjskie Ministerstwo Obrony, twierdząc, że jego żołnierzy zajęli łącznie 117 budynków, jak przytoczyła agencja Interfax.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk powiedział w Radiu Zet, że Polska nie przekazała Ukrainie kolejnych myśliwców MiG-29, ponieważ Kijów nie domknął ustaleń dotyczących transferu technologii dronowych. Zapowiedział, że samoloty mogą trafić na Ukrainę, jeśli sprawa zostanie uzgodniona do końca.
„Przekażemy sprzęt Ukrainie, jeżeli ta sprawa zostanie dopięta” — powiedział w poniedziałek Cezary Tomczyk. Wiceminister obrony odniósł się do wcześniejszych zapowiedzi dotyczących przekazania Ukrainie polskich MiG-ów-29. Jak wyjaśnił, rozmowy między Warszawą a Kijowem obejmowały nie tylko same samoloty, lecz także kwestie technologii związanych z dronami.
Polska została zaproszona przez USA do udziału w szczycie G20 w Miami w grudniu 2026 roku, co ma być pierwszym krokiem do zabiegów o stałe członkostwo. Rosyjski przedstawiciel podważa polskie osiągnięcia gospodarcze. Wskazał, że zależy to od przyjętej metodologii obliczeń.
Ambasador do spraw G20 i APEC w rosyjskim MSZ Marat Berdijew powiedział, że podczas amerykańskiej prezydencji w G20 Polska występuje jako państwo zaproszone. W jego ocenie Warszawa chce wykorzystać ten status jako argument za pełnym członkostwem.
„Oczywiście, (Polska) chce zostać członkiem G20. Twierdzi, że reprezentuje swoich wschodnich kolegów z Unii Europejskiej i pewnego regionu państw Trójmorza” — mówił Berdijew.
Szwedzkie Siły Zbrojne dwukrotnie poderwały myśliwce JAS 39 Gripen po wykryciu rosyjskich samolotów bojowych w rejonie Morza Bałtyckiego. Maszyny Su-24 i Su-34 zbliżyły się do szwedzkiej przestrzeni powietrznej, ale jej nie naruszyły. Rzeczniczka armii Hanna Heurlin określiła incydenty jako bardzo poważne.
Szwedzkie Siły Zbrojne poinformowały, że w piątek lotnictwo dyżurne dwukrotnie poderwało myśliwce JAS 39 Gripen w związku z pojawieniem się rosyjskich samolotów wojskowych nad Morzem Bałtyckim, w pobliżu szwedzkiej przestrzeni powietrznej.
Według komunikatu do incydentów doszło w południowej i wschodniej części Morza Bałtyckiego. Szwedzi zidentyfikowali rosyjskie maszyny jako Su-24 oraz Su-34. W obu przypadkach poderwano po parze myśliwców JAS 39 Gripen. Szwedzka przestrzeń powietrzna nie została naruszona.
Oficjalnie podano, że 99% „polskiej” prasy jest w rękach jednego niemieckiego wydawnictwa.
Z kolei od 2009 roku cała oświata i mass media niemieckie do 2099 roku są pod kontrola amerykańską.Nic, co kwestionuje politykę amerykańską, nie może pojawić się w mediach głównego nurtu.
Lepiej dla Europy aby Niemcy nie przekonywali się do takich aspiracji.
tagore