Hans-Jurgen Wunchel w „Epoch Times” zestawił wydarzenia z 3 września 1939 roku w Bydgoszczy z rzezią wołyńską, sugerując odpowiedzialność Polaków za mordy na Niemcach. Historyczne tło wskazuje jednak, że narracja ta była elementem propagandy III Rzeszy.
17 sierpnia, na łamach niemieckiego portalu „Epoch Times” ukazał się tekst historyka Hansa-Jurgena Wunchela dotyczący relacji polsko-ukraińskich oraz polityki pamięci historycznej prezydenta Karola Nawrockiego. Autor stawia tezę, że mocne podkreślanie przez polskiego prezydenta kwestii Wołynia w relacjach sąsiedzkich różni się od praktyki innych przywódców europejskich, którzy nie akcentują wydarzeń obciążających własne kraje.
Wunchel wskazał, że niemiecki prezydent, dla utrzymania dobrych relacji, nie przypomina o masakrze w Abbeville z 25 maja 1940 roku, dokonanej przez żołnierzy francuskich na Belgach, Holendrach, Czechach, Włochach i Niemcach. Dodał także przykład Bydgoszczy z 3 września 1939 roku, gdzie – jak napisał – „polscy cywile zamordowali ludność niemiecką”.
W jednym z fragmentów artykułu Wunchel napisał: – Jakie powody mogłyby skłonić niemieckiego prezydenta federalnego do tego, by w jednej ze swoich prezydenckich przemów nie wspomnieć o masakrze dokonanej przez żołnierzy francuskich 25 maja 1940 roku w Abbeville (Somma) na Belgach, Holendrach, Czechach, Włochach i Niemcach ani też o masakrze dokonanej 3 września 1939 roku w Bydgoszczy przez polskich cywilów na ludności niemieckiej?
Zobacz też: Niemiecki portal pisze o „Polskich żołnierzach Hitlera”
Choć autor nie rozwinął szerzej tego wątku, jego artykuł sugeruje, że wydarzenia w Bydgoszczy mogą być zestawiane z rzezią wołyńską. Tymczasem historyczne tło wskazuje, że narracja ta była elementem propagandy III Rzeszy.
Wydarzenia z 3–4 września 1939 roku, określane przez niemiecką propagandę mianem „Bromberger Blutsonntag” („Bydgoskiej krwawej niedzieli”), nastąpiły po agresji III Rzeszy na Polskę. W Bydgoszczy doszło wówczas do walk z dywersją niemiecką, tłumioną przez Wojsko Polskie i Straż Obywatelską. W wyniku starć zginęli zarówno Polacy, jak i Niemcy – mieszkańcy Pomorza Nadwiślańskiego.
Joseph Goebbels, minister propagandy III Rzeszy, wykorzystał te wydarzenia do oskarżenia Polaków o masowe zbrodnie na mniejszości niemieckiej. Stały się one pretekstem do represji: publicznych egzekucji w Bydgoszczy, masowych mordów w tzw. „Dolinie Śmierci”, a także deportacji tysięcy polskich mieszkańców Pomorza do obozów koncentracyjnych. Warto przypomnieć, że już przed wojną Niemcy zrzeszeni w organizacji Selbstschutz sporządzali listy polskiej inteligencji przeznaczonej do eksterminacji po wkroczeniu Wehrmachtu.
Porównanie przytoczone przez Wunchela, zestawiające wydarzenia bydgoskie ze zbrodnią wołyńską, wpisuje się więc w narrację propagandową, która w latach 1939–1945 służyła uzasadnianiu niemieckich zbrodni na polskiej ludności.
Kresy.pl/Epoch Times
































