Szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt zapowiedział konieczność zawarcia porozumienia z rządzącymi Afganistanem Talibami w sprawie przyjmowania deportowanych przestępców. Obecnie Berlin prowadzi takie negocjacje z udziałem pośredników, jednak według ministra, „to nie może być trwałe rozwiązanie”.
Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zapowiedział zmianę podejścia Berlina w sprawie deportacji przestępców pochodzących z Afganistanu. Polityk chce, aby Niemcy nawiązały bezpośredni kontakt z rządzącymi Talibami, by umożliwić repatriację skazanych obywateli Afganistanu.
„Moim pomysłem jest, abyśmy zawierali porozumienia bezpośrednio z Afganistanem, by umożliwić deportacje” – powiedział Dobrindt w rozmowie opublikowanej przez tygodnik Focus. „Wciąż potrzebujemy stron trzecich do prowadzenia rozmów z Afganistanem. To nie może pozostać trwałym rozwiązaniem” – dodał minister.
Obecnie Niemcy nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych z afgańskimi władzami, odkąd Talibowie przejęli władzę w sierpniu 2021 roku, po wycofaniu sił NATO z tego kraju. Rząd w Berlinie nie uznaje talibańskiego reżimu za legalny, co utrudnia prowadzenie oficjalnych negocjacji.
W ubiegłym roku niemieckie władze przeprowadziły deportację kilku skazanych obywateli Afganistanu, organizując przeloty na podstawie tajnych ustaleń zawartych z pośrednictwem Kataru. Operacja ta miała charakter incydentalny, a wykorzystanie państw trzecich jako pośredników było koniecznością wynikającą z braku oficjalnych kanałów dyplomatycznych.
Alexander Dobrindt, przedstawiciel konserwatywnej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), będącej siostrzaną partią Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) kanclerza Friedricha Merza, wyraźnie podkreślił, że obecna sytuacja wymaga zmiany. Jego zdaniem Niemcy powinny samodzielnie negocjować z władzami w Kabulu, aby zapewnić skuteczne i trwałe rozwiązanie w sprawie deportacji.
Rosja oficjalnie zaakceptowała listy uwierzytelniające nowego ambasadora Afganistanu, podejmując tym samym formalne działania w kierunku budowy przyjaznych relacji z talibskimi władzami tego państwa, które przejęły kontrolę w sierpniu 2021 roku, po wycofaniu się wojsk Stanów Zjednoczonych.
W opublikowanym w czwartek oświadczeniu rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło znaczenie tego kroku:
„Wierzymy, że akt oficjalnego uznania rządu Islamskiego Emiratu Afganistanu nada impuls rozwojowi produktywnej współpracy dwustronnej między naszymi krajami w różnych dziedzinach” – napisano w komunikacie.
Tym samym Rosja stała się pierwszym krajem na świecie, który zdecydował się na formalne uznanie talibskiego rządu w Afganistanie.
W reakcji na ten krok afgański minister spraw zagranicznych Amir Khan Muttaqi w nagraniu ze spotkania z ambasadorem Rosji w Kabulu, Dmitrijem Żyrnowem, zamieszczonym na platformie X, powiedział: „Ta odważna decyzja będzie przykładem dla innych. Teraz, gdy proces uznania się rozpoczął, Rosja wyprzedziła wszystkich”.
Działania Moskwy z pewnością będą obserwowane z uwagą przez administrację amerykańską. Stany Zjednoczone zamroziły miliardy dolarów aktywów banku centralnego Afganistanu i nałożyły sankcje na część wysokich rangą przywódców Talibanu, co skutkowało izolacją sektora bankowego Afganistanu od międzynarodowego systemu finansowego.
Talibowie przejęli władzę w Afganistanie w sierpniu 2021 roku, gdy siły amerykańskie wycofały się z kraju, wspierając wcześniej rząd uznawany międzynarodowo.
Moskwa, która określiła wycofanie wojsk USA jako „porażkę”, już wcześniej podejmowała działania na rzecz normalizacji relacji z władzami talibskimi, postrzegając je jako potencjalnego partnera gospodarczego oraz sojusznika w walce z terroryzmem.
Kresy.pl/DW































