„Frankfuter Allgemeine Zeitung” pisze, że skutki paktu Ribbentrop-Mołotow nadal obciążają stosunki Polski i krajów bałtyckich z Rosją. Na kilka dni przed 70. rocznicą podpisania paktu niemiecki dziennik krytykuje politykę historyczną Kremla.
Jak pisze „Frankfurter Allgemeine”, konsekwencje niemiecko-rosyjskiego paktu z 1939 roku jeszcze dziś kładą się cieniem na relacjach Unii Europejskiej i Rosji. Zdaniem dziennika, upór, z jakim Polska i Litwa blokowały przed dwom laty rozpoczęcie rozmów na temat nowej umowy partnerskiej między Unią a Rosją, ma podłoże historyczne.
Dzisiejsza polityka jest jednak obciążona nie tylko wydarzeniami historycznymi, ale również sposobem obecnego traktowania ich przez stronę rosyjską. Jak twierdzi „Frankfurter Allgemeine”, Rosja po otwartej debacie w latach dziewięćdziesiątych powróciła do dogmatów sowieckiej historiografii. Świadczy o tym między innymi negowanie zbrodni katyńskiej.
„Moskwa nie tylko neguje lub bagatelizuje stalinowskie przestępstwa, ale żąda również, by jej sposób widzenia historii traktowany był jako jedyny obowiązujący” – pisze niemiecki dziennik. Jak dodaje autor komentarza, ofiary Stalina zasługują na taki sam szacunek jak ofiary Hitlera. „A tego szacunku rosyjskie władze odmawiają im, używając agresywnego tonu i powtarzając kłamstwa stalinowskiej propagandy” – konkluduje „Frankfuter Allgemeine Zeitung”.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też:
Ograniczone możliwości radzieckiej dyplomacji



























