Przez kolejne dwa lata osoby przebywające w Niemczech na podstawie ochrony uzupełniającej nie będą mogły sprowadzać swoich rodzin – przewiduje umowa koalicyjna nowego rządu w Berlinie.
Zgodnie z nowymi zasadami, możliwość łączenia rodzin dla osób objętych ochroną uzupełniającą zostaje zawieszona na okres dwóch lat. Taki zapis znalazł się w umowie koalicyjnej nowego rządu, tworzonego przez CDU, CSU i SPD, a jego głównym celem jest ograniczenie napływu rodzin migrantów, głównie z Syrii – przypomina w środę Deutsche Welle.
Osoby te od 2024 roku mogą legalnie przebywać w Niemczech przez trzy lata, pracować i korzystać z pomocy socjalnej. Jednak w odróżnieniu od tych, którym przyznano azyl lub status uchodźcy, nie mają prawa do automatycznego sprowadzania współmałżonków i dzieci poniżej 18 roku życia.
Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt wskazuje, że Niemcy potrzebują “zmiany polityki” migracyjnej, która obejmuje również ograniczenie łączenia rodzin. Jak podkreśla, możliwości integracji mają swoje granice, a samorządy w kraju już teraz są przeciążone.
Zobacz: Nowa propozycja KE o odsyłaniu migrantów
Kwestia łączenia rodzin cudzoziemców z ochroną uzupełniającą od dawna budzi kontrowersje. W 2015 roku rząd Angeli Merkel dopuścił taką możliwość, ale już rok później zawiesił te przepisy.
Od 2018 roku bliscy tych migrantów ponownie mogą ubiegać się o wizy, jednak w ograniczonym zakresie – wydawanych jest maksymalnie 1000 miesięcznie. W 2024 roku wydano w sumie około 12 tysięcy wiz dla członków rodzin objętych ochroną uzupełniającą.
Niemcy nie są jedynym krajem, który zaostrza politykę migracyjną w tej kwestii. W kwietniu rząd Austrii poinformował, że obowiązujący od marca zakaz łączenia rodzin imigrantów będzie obowiązywał w kraju co najmniej przez rok.
Jako jeden z powodów wskazano przeciążenie systemu oświaty i brak integracji cudzoziemców. W miastach takich jak Wiedeń, Graz, Linz i Salzburg, wśród uczniów szkół podstawowych, połowa mówi w języku innym niż niemiecki, a wielu migrantów, także dorosłych, nie potrafi czytać i pisać po niemiecku. W niektórych klasach nawet 80 proc. dzieci posługuje się na co dzień obcym językiem.
Przeczytaj: Austria nie przyjmie imigrantów zawróconych przez Niemcy
dw.com / Kresy.pl






























