Ukraińska administracja chce zastosować wobec miasta pod kontrolą sił wojskowych Ukrainy ten sam mechanizm jaki zastosowano wobec obszarów pod kontrolą separatystów.

Jeszcze w sierpniu ukraiński parlament zadecydował, że zaplanowane na 25 października wybory lokalne nie będą przeprowadzane na obszarach kontrolowanych przez separatystyczne Doniecką i Ługańską Republikę Ludową. Tymczasem szef wojskowo-cywilnej administracji obwodu donieckiego (kontrolujący realnie część jego terytorium) Paweł Żebrinski podobną decyzję chce uzyskać w stosunku do Mariupola, gdzie stacjonują siły ukraińskie. Planuje zwrócić się w tej sprawie do Centralnej Komisji Wyborczej.

„Analizujemy sytuację i jutro podejmiemy decyzję – jak przeżyjemy noc, jak przejdzie ta doba. Jeśli ujrzymy, że sytuacja w gruncie rzeczy ejszcze się pogarsza, to rzecz jasna będę zwracać się do Centralnej Komisji Wyborczej z propozycją uznania z niemożliwe przeprowadzenie wyborów w Mriupolu w 25 października” – telewizyjny Kanał 5 cytuje Żebrinskiego. Dodał przy tym, że „ze wzgledów bezpieczeńśtwa” zawsze był przeciwnikiem przeprowadzenia wyborów w Mariupolu.

ria.ru/kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz