3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Gaetano
    Gaetano :

    Ta banda polskojęzyczna całkowicie olewa naszych rodaków na Kresach, oni to mają totalnie gdzieś. Prezentują postawę “Nas to nie obchodzi, sami se radźcie”. Liczy się tylko ślepe posłuszeństwo panu zza oceanu i wykonywanie zaleceń deszczycy.

  2. greg
    greg :

    Rozsądną i najzupełniej uzasadnioną reakcją i odpowiedzią, każdego szanującego się, podmiotowego, pragnącego układać swoje relacje z sąsiadami na zasadach dobrosąsiedzkich i świętej zasadzie WZAJEMNOŚCI, państwa, powinno być automatyczne zastosowanie podobnych zasad do mniejszości ukraińskiej w Polsce, tak co do zakresu klas z nauczaniem w Polsce języka ukraińskiego, jak i liczby szkół przypadających na 100 tys. mniejszości narodowej w danym kraju. Skutkować to powinno równoległym skróceniem nauki j. ukraińskiego w Polsce również do klasy 4 szkoły podstawowej, oraz dostosowaniem do analogicznej liczby prowadzonych i finansowanych przeż Polskie Państwo szkół ukraińskich w Polsce do 3 (na 300 tys. Ukraińców z polskim obywatelstwem, żyjących w Polsce), wobec obecnych 2 szkół polskich na Ukrainie, przypadających na ok. 200 tys. Polaków z obywatelstwem Ukrainy, tam mieszkających. Nie przejawiałbym żadnej newowej reakcji, tylko spokojnie zapowiedział, że możemy nawet zrozumieć obecne decyzje banderowskiego rządu ukraińskiego w zakresie wzmocnienia pozycji j. ukraińskiego na Ukrainie. Sytuację tę traktujemy jako przejściową i jednocześnie za zasadach WZAJEMNOŚCI stosujemy analogiczne kryteria i rozwiązania do szkół mniejszości ukraińskiej w Polsce. Takie konsekwentne stosowanie w stosunkach międzypaństwowych świętej zasady WZAJEMNOŚCI, wyraźnie zakreśliłoby Ukrainie (Żmudzi i in. państwom) ich pole manewru, uchroniłoby przed ciągłym testowaniem naszej cierpliwości, niepotrzebnymi tarciami z ich strony oraz eskalowaniem nieuzasadnionych, jednostronnych żądań. Tym samym, takie uzasadnione i konsekwentne postępowanie, zdecydowanie uspokoiłoby i ustabilizowało relacje międzypaństwowe z tymi krajami. Każda inna postawa polskojęzycznych władz, jest zaprzaństwem, sługusostwem i zdradą interesów narodowych i jako taka zasługuje na pogardę, opór i potępienie przez Suwerena – polski Naród, oraz rozliczenia zdrajców polskiej racji stanu i interesu narodowego. Pachołki, tchórze, zaprzańcy, kunktatorzy i sługusy, niech się douczą historii i niech się absolutnie nie biorą za władzę i politykę zagraniczną, bo to przysparza Polsce tylko samych kłopotów i wiedzie donikąd! Bo na razie polskie dyplomatołki tylko dodatkowo potwierdzaja, i tak na zbanderyzowanej Ukrainie aż nader widoczną prawidłowość, że wszystkie ustępstwa polskiego sąsiada i swoje sukcesy, Ukraina zawdzięcza swoim chytrym, roszczeniowym i fałszywym banderowskim władzom, co wzmacnia antypolski (oparty na pogańskim, zwyrodniałym tzw. “dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”) nurt banderowski i przysparza mu dodatkowych zwolenników. Kunktatorzy, zamiast wzmacniać i dogadywać się z umiarkowanymi siłami na Ukrainie, a nadmiernie już wzmocnioną i okrzepłą, chytrą banderię tępić, wbrew polskim interesom, jeszcze bardziej wzmacniaja, szkodliwą dla Polski, bandero-nazistowską frazeologię, metodologię i praktykę postępowania w tym państwie, co absolutnie nie przystaje ani do praktyk, prawodawstwa czy pragmatyki europejskiej, i niechybnie uniemożliwi Ukraińcom ewentualną akcesję do UE. To banderowskim władzom na Ukrainie zdecydowanie BARDZIEJ, powinno zależeć na przychylności Polski (i powinni to na każdym kroku udowadniać), niż na odwrót. A obecne, banderowskie władze Ukrainy, chcąc utrzymać się przy władzy, żadnej alternatywy już dawno nie mają.

    • Gaetano
      Gaetano :

      @greg Niestety kluczowe słowo to “powinno”. To pobożne życzenie. Przecież nie żyjemy w państwie podmiotowym, jak to usiłuje przedstawić propaganda PiS, mniej tylko agresywna od hołoty popsl, a jedynie w kraju będącym w rzeczywistości kolonią Zachodu. Coś tam ruszyło, ale tylko trochę. Każdy patriota by tak chciał, ale powtórzę jeszcze raz; dopóki władza się nie zmieni, a co za tym idzie, nie znikną tego typu kreatury jak ten spaślak oraz neobanderowiec, szkodnik i pachołek piekło, nie ma złudzeń na poprawę sytuacji. Najprawdopodobniej uległoby to zmianie przy obecności przedstawicieli K’15 za 2 lata w rządzie, który to cel też im przyświeca. Co do upainy – nie dogadywać się. Zostawić. Jest nam do niczego nie potrzebna. Zwrot o 180 stopni w stosunku do politytki idioty i zdrajcy Giedroycia. Dbać o rodaków na Kresach w jak najszerszym zakresie, o groby i pochówek pomordowanych. To obowiązek państwa.