Polska armia zakupi 24 śmigłowce szturmowe, których część ma być składana w Łodzi

Według informacji medialnych kwestia wyboru amerykańskich maszyn jest już przesądzona. Zakupionych ma zostać 24 śmigłowców uderzeniowych AH-64 Apache. Jedna trzecia z nich ma być zakupiona „z półki,” co oznaczałoby że amerykański Boeing dostarczyłby po prostu gotowe maszyny. Pozostałe zostałby by zmontowane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi (WZL-1). Ogłoszenie decyzji ma nastąpić jeszcze przed lipcowym szczytem NATO. Kontrakt ma być warty 5-6 miliardów złotych.

Rzecznik MON odpowiada na doniesienia wymijająco: „Zakończono opracowywanie wymagań taktyczno-technicznych i do końca czerwca zostanie podjęta decyzja o trybie pozyskania śmigłowców uderzeniowych. Jeżeli takie rozmowy są prowadzone, to odbywają się bez udziału MON. Pytanie to należy kierować do Polskiej Grupy, gdyż to ona rozmawia z Boeingiem w sprawie współpracy.”

Według doniesień prasowych nikt w PGZ nie wyraził na ten temat chęci rozmowy.

MON wybierał spośród ofert czterech firm. Oprócz Boeinga zgłosili się: Bell – inna amerykańska firma – z maszyną AH1Z Viper, francuski Airbus Tigera, a turecki TAI statek powietrzny o nazwie T 129 Atak (produkowany na bazie włoskiej Mangusty).

Apache jest najdroższym z proponowanych rozwiązań, jednak jak podkreśla ekspert Mariusz Cielma z dziennikzbrojny.pl, jest to produkt już sprawdzony i kilkugeneracyjny.

kresy.pl / gazetaprawna.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zan :

    Amerykańska agentura w III RP hojną ręką wspiera amerykański przemysł, a potem przyjdzie „kryzys polski” i amerykańscy bankierzy powiedzą, że Polacy żyli ponad stan i teraz trzeba sprzedawać porty, lotniska, elektrownie. Poraża w dodatku te zobowiązanie „jeszcze przed szczytem NATO” – jakby chcieli dobrze wypaść przed wizytacją namiestnika.

  2. Avatar
    jaksar :

    po pierwsze co nam dadz 24 maszyny bojowe ? co i kogo mają chronić? Po drugie, koszt tych maszyn poprzez konieczność szkolenia załóg, servisowania, inspekcji i zakupu części w USA już niedługo będzie obciążał naszą gospodarkę kolejnymi miliardami. Składanie kilku maszyn w Łodzi to mydlenie oczu i próba zakpienia z Łodzian tym, że PiS chce zerwać umowę na zakup Caracali a co za tyjm idzie storpedować francuzkie długoterminowe inwestycje w zakładach lotniczych i regionie. Polska kupuje śmigłowce dla parady i pokazu bo na tak duży kraj jak nasz, jest to śmieszna liczba nie wnosząca nic do obronności Polski. Już byłoby lepiej za te pieniądze uzupełnić marynarkę wojenną jednym czy dwoma korwetami i dozbroić kormorana-ślązaka ! Decyzja więc polityczna na pokaz a nie z potrzeb strategi obronnej!

  3. Avatar
    rebeliant80 :

    Apache to chyba najlepsze maszyny uderzeniowe, jednak bardzo drogie zarówno w eksploatacji, jak i w produkcji, do tego żadnego offsetu nie będzie, Amerykanie nie pozwolą nam odkręcić od tego nawet jednej śrubki. Trzeba też dodać, że te 24 sztuki to ilości niemal defiladowe i nie wiem, czy rząd kupuje te śmigłowce ze względów propagandowych czy też istniały jakieś zobowiązania, które muszą zostać wypełnione.

  4. Avatar
    polski_pan :

    Na razie to news z niemieckich mediów, jednak obawiam się że to może być prawda. Co prawda mają zastąpić starzejące się Mi-24, do których nie ma nawet kierowanych PPK ale nie jest to jakiś najważniejszy zakup. Śmigłowiec dobry ale drogi w zakupie i utrzymaniu.

    To jest rachunek za jedną brygadę ciężką do tego rotacyjną. Jeśli Amerykanie chcą podpisania umowy przed szczytem to pokazuje to jak wysokie zaufanie aktualnie panuje na linii Warszawa-Waszyngton…